Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Czwartek, 17 maja 2012
Narzędzia osobiste
Sekcje

Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców i instytucji o roku ubiegłym i bieżącym

Rok 2011 pod znakiem deregulacji i Megaustawy

Jest jeszcze wiele do zrobienia w zakresie likwidacji barier rozwoju działalności gospodarczej w naszym kraju – mówią przedstawiciele organizacji zrzeszających firmy. Niepokoją ich zapowiedzi dalszych podwyżek podatków, a jednocześnie opieszałość w usuwaniu utrudnień administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców.

Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców i instytucji o roku ubiegłym i bieżącym
Przedstawiciele organizacji przedsiębiorców i instytucji o roku ubiegłym i bieżącym

W Polsce ciężko jest być przedsiębiorcą. Stwierdzenie to jak mantra powraca w rozmowach z właścicielami firm, a także przedstawicielami organizacji walczących o ich prawa. Potwierdza je również ranking Banku Światowego „Doing Business”, który klasyfikuje kraje świata pod względem przyjazności otoczenia dla biznesu. Informacja, że Polska zajmuje w nim 70. miejsce (wśród 183 państw), boli tym bardziej, że wyprzedzają np. Namibia, Białoruś i Kirgistan. Co zrobić, żeby poprawić nasz wynik? Na przykład przeprowadzić deregulację, pod znakiem której powinien upłynąć rok 2011. Musi to być okres rzeczywistej deregulacji, a nie propagandy pojedynczych, często dyskusyjnych zmian, które tylko pozornie wspomagają rozwój biznesu. Wyzwolenie potencjału polskiej przedsiębiorczości nie zależy jednak wyłącznie od urzędników pracujących nad ustawami. Niezbędna jest również otwartość właścicieli firm, szczególnie małych, na coraz szybciej zmieniające się warunki, w jakich trzeba prowadzić biznes. Nowoczesne zarządzanie idzie w parze z rozwojem narzędzi informatycznych i

tak pojmowane może stanowić sposób na podniesienie jakości działania firmy.

Co ma szansę znacznie wspomóc rozwój przedsiębiorczości? Megaustawa – przepisy będące zielonym światłem dla inwestycji szerokopasmowych, rozwoju społeczeństwa informacyjnego i e-usług. Ale czy będzie skuteczna i rzeczywiście zaangażuje administrację publiczną w budowę infrastruktury dostosowanej do sieci szerokopasmowej? To powinien pokazać rok 2011. Rok trudny, bo kolejny upływający pod hasłem recesji, rok rządowych zapowiedzi dotyczących podwyżki podatków i rosnącego długu publicznego. O tych i wielu innych sprawach, ważnych dla przedsiębiorców z branży IT i nie tylko, mówią przedstawiciele organizacji i instytucji, którzy podsumowują rok 2010.

 

 

Piotr Jaworski, ekspert Krajowej Izby Gospodarczej

Prognozy dla Polski są dobre

W ubiegłym roku w rozwoju przedsiębiorczości przeszkadzała przede wszystkim perspektywa wzrostu stawek VAT. Skutkiem tej podwyżki może być załamie się popytu wewnętrznego, będącego istotnym elementem utrzymania dodatniego wskaźnika wzrostu gospodarczego. W ciągu ostatnich lat mieliśmy wiele przykładów, że obniżki podatków powodują wzrost wpływów do budżetu państwa, a podwyżki − przynoszą skutek odwrotny.

Przedsiębiorcy mają nadzieję, że 2011 będzie rokiem deregulacji polskiej gospodarki. Ograniczenie strefy regulacyjnej państwa jest jednym z najskuteczniejszych sposobów pobudzenia potencjału przedsiębiorczości. Przegląd ponad 200 ustaw, których analizy podjęto się w Ministerstwie Gospodarki, jednoznacznie wskazuje, że obecnie obowiązujące przepisy zbyt głęboko i bez uzasadnienia wnikają w prowadzenie różnego typu aktywności gospodarczej przedsiębiorców i obywateli. Należy jednak podkreślić, że jedynie wejście w życie wszystkich zaproponowanych w ustawie deregulacyjnej rozwiązań jest szansą na faktyczne odbiurokratyzowanie gospodarki.

Prognozy są zasadniczo dobre dla Polski. Nasza gospodarka rozwija się szybciej niż oczekiwano. Wzrost PKB powinien wynieść w bieżącym roku około 4 proc. Głównym motorem rozwoju gospodarczego będą przede wszystkim inwestycje infrastrukturalne. Niemcy, główny partner Polski, który już wyszedł z kryzysu, nadal będą odgrywały znaczącą rolę, jeżeli chodzi o nasz eksport.

W 2011 r. powinno dojść do zmiany w polityce monetarnej. Inflacja pozostanie niewielka. Niski poziom stóp procentowych powinien raczej wspierać wzrost gospodarczy, który w tym momencie jest ważniejszy niż walka z inflacją.


Wojciech Szewko, były minister ds. informatyzacji, ekspert i członek Komitetu Monitorującego Business Centre Club

Pozorne działania rządzących

W naszym kraju ciągle mamy do czynienia z pozornymi działaniami rządzących, prowadzonymi pod hasłem ułatwienia życia przedsiębiorcom. Przykładem „jedno okienko”, które okazało się propagandową fikcją. Jedno okienko – to prawdopodobnie to jedyne, otwarte w warszawskim KRS, przed którym zbierają się 100-osobowe kolejki. Kolejny przykład: zmniejszono kwotę niezbędną do założenia spółki z o.o. (wynosi teraz 5 tys. zł), ale jednocześnie pozostawiono zasadę, według której każda zmiana w spółce musi być rejestrowana i publikowana, co obecnie oznacza przynajmniej 650 zł od wizyty w KRS. Wielokrotnie postulowano zmniejszenie rangi i uproszczenie działań rejestrowych. Niestety mamy do czynienia z procesem odwrotnym. Spółka, nawet zawieszona, musi nadal prowadzić pełną księgowość (nawet nie mając dochodu i nie wykonując żadnych czynności). A ponieważ przepis określający te zasady jest niejasny, przedsiębiorcy są zdani na decyzje urzędników skarbowych. A wszyscy wiemy, z czym się to wiąże w praktyce. Na rynku IT niestety skończyły się czasy wielkich projektów rządowych. To wynik budżetowych oszczędności. Jednym z impulsów, który pobudziłby nieco rynek, byłaby realizacja budowy wielkich sieci szerokopasmowych na Mazowszu i na Ścianie Wschodniej. Dzięki temu zwiększyłoby się zapotrzebowanie na usługi operatorskie i telewizyjne oraz infrastrukturę, a oferta usług szerokopasmowych dotarłaby do kilku milionów nowych klientów. Niestety na Mazowszu przez cztery lata projekt, nadzorowany przez marszałka Struzika, wart ponad 300 mln zł, nie wyszedł poza etap „5 slajdów o idei w Power Poincie”. Natomiast na Ścianie Wschodniej w analogicznym projekcie (wartym 1,2 mld zł) zapomniano uzgodnić przebieg światłowodów z Dyrekcją Generalną ds. Konkurencji Komisji Europejskiej. W efekcie projekt stanął pod znakiem zapytania. Zanosi się więc na to, że prawie 1,5 mld zł za chwilę wróci do Brukseli. Dlatego w 2011 r. powinniśmy domagać się odpowiedzialności i odrobiny myślenia ze strony rządzących.

Piotr Marciniak, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Krajowej Izby Komunikacji Ethernetowej

Problem recesji nie minął

W zakresie sieci i dostępu do Internetu kierunki rozwoju branży w 2010 roku  bezsprzecznie wyznaczały światłowody oraz sieci i usługi szerokopasmowe. W sieciach pojawiła się tendencja ograniczania zużycia energii. Jednak nie stanowi ona istotnego elementu decyzji inwestycyjnych. Ważniejsza jest wydajność i niezawodność. W roku 2010 coraz częściej mówiło się o NGN/NGA, FTTx, xPON. Redefinicji podległo pojęcie szerokopasmowego Internetu. W 2009 r. na potrzeby takich działań jak POIG 8.4 uzgodniono, że musi go charakteryzować minimalna prędkość 2 Mb. W 2010 r. w kontekście nowych usług i ofert rynkowych, opracowań unijnych oraz strategii rządowych 2020 i 2030 mówi się już o prędkości 30, 50 i 100 Mb. Operatorzy już teraz w swoich ofertach mają usługi rzędu 100Mb dla abonenta, oraz pracują nad pakietami o prędkościach sięgających 1Gb. W tym zakresie możliwości infrastruktury wyprzedzają mocno nie tylko oficjalne dane i opracowania urzędowe, ale możliwości sprzętu domowego i ofertę usług.

2010 rok był również okresem upowszechniania i poszerzania ofert nPlay oraz wyjścia z klasycznego triumwiratu Internet, Telewizja, Telefon. Warto zauważyć, że telewizja cyfrowa (IPTV) stanowi główny i namacalny powód inwestycji w szerokopasmowe sieci. Niestety dysponenci sieci napotykają opór koncernów telewizyjnych, które na IPTV patrzą nieprzychylnie. Fakt ten, oraz relatywnie wysoka cena STB (odbiorników cyfrowej telewizji) stanowią obecnie największy hamulec rozwoju oferty cyfrowej telewizji i po części inwestycji w sieci szerokopasmowe.Konieczność cyfryzacji telewizji wynika z wytycznych unijnych – niestety Polska pozostaje w tej kwestii w europejskim ogonie. Mimo utrudnień - sieci i platform cyfrowych usług (w tym telewizji) będzie przybywać. W przyszłym roku nie należy jednak spodziewać się przełomu ani na gruncie popytu na usługi nPlay, ani w inwestycjach światłowodowych.

Na rynku lokalnych ISP (których reprezentuje m.in. KIKE) rok 2010, to czas krzepnięcia ogólnopolskiej współpracy między regionalnymi firmami i zmagań z POIG 8.4 – pierwszym programem unijnym otwartym dla lokalnych operatorów. To czas, w którym lokalni ISP stali się partnerami i uczestnikami w publicznej dyskusji o rynku szerokopasmowym w Polsce. W 2011 r. należy spodziewać się dalszej konsolidacji lokalnych operatorów. Możliwe, że okrzepnie wreszcie oddolna koncepcja konsolidacji firm.

W kontekście współpracy z sektorem publicznym – w przyszłym roku należy znaleźć pomysł na trwałe wykorzystanie ujawnionego w naborach POIG 8.4 potencjału, wiedzy i technologii lokalnych ISP w budowaniu sieci szerokopasmowych – regionalnych i ostatniej mili. POIG 8.4 zmierza ku końcowi i z racji skromnych środków – nie mogło rozwiązać problemu sieci w skali całego kraju. Ujawniło jednak w lokalnych operatorach odpowiedzialnych inwestorów i partnerów.

W zakresie prawa rok 2010, to tzw. Megaustawa i nic poza nią. Trudno jeszcze mówić o jej efektach. Czy będzie skuteczna i czy rozwiąże raportowany od lat problem dostępu do nieruchomości, a także zaangażuje administrację publiczną w budowę infrastruktury pasywnej pod sieci szerokopasmowe - pokaże rok 2011. Konieczna też będzie publiczna dyskusja o działalności UOKiK i rejestrze klauzul, który sprawia, że za usługi telekomunikacyjne w Polsce można nie płacić i nie ponosić za to kary, a operatorowi zabrania zablokować użytkownikowi dostępu do usług i obciążyć go racjonalnymi kosztami korespondencji i windykacji. Twierdzenie, że operator powinien pokryć te koszty z odsetek, jest irracjonalne, biorąc pod uwagę odsetki ustawowe od klasycznego w branży abonamentu w wysokości 50 zł za miesiąc.

W tym roku konieczne jest wypracowanie i uruchomienie efektywnego modelu inwestycji publicznych w infrastrukturę szerokopasmową w kraju, z uwzględnieniem kompetencji samorządów i przedsiębiorców oraz zachowania konkurencji na rynku i neutralności technologicznej przyjętych rozwiązań.Coraz częściej mówi się o ograniczeniu inwestycji publicznych do budowy pierwotnej kanalizacji kablowej lub pasywnej infrastruktur światłowodowej, oraz współpracy z profesjonalnymi firmami na gruncie kreowania i obsługi usług transmisyjnych. To właściwy kierunek i miejmy nadzieję – że w 2011 r. zostanie wsparty pierwszymi realnymi umowami i inwestycjami tego typu.Niestety w Polsce nadal, planując remont lub budowę drogi, torów, czy kanalizacji z uporem pomija się element telekomunikacyjny, mogący towarzyszyć takim inwestycjom.Rozpoczynamy rowy rok i warto byłoby zastanowić się, czy problem jest ciągle aktualny. Operatorzy sieci telekomunikacyjnych i telewizyjnych należą do tej grupy przedsiębiorców, których recesja w zasadzie ominęła. Niepokój budzą doniesienia dot. recesji w krajach europejskich i potencjalnego wpływu na budżety UE, a więc pośrednio na dostępność środków unijnych w Polsce.

Niepokoją rządowe zapowiedzi podwyżki podatków i rosnącego długu publicznego. Przy ciągłych obniżkach cen i wzroście wymagań abonentów, których bezkrytycznie i w oderwaniu od rzeczywistości chroni UOKiK - podwyżki VAT oznaczać będą ograniczenie inwestycji przedsiębiorców i ew. podwyżek płac. Recesji wcale nie mamy za sobą.

Piotr Dziubak, rzecznik prasowy Urzędu Komunikacji Elektronicznej

O przyszłości z optymizmem

2010 to przede wszystkim pierwszy rok realizacji porozumienia UKE – TP i wypełniania przez Telekomunikację Polską zobowiązań inwestycyjnych. W październiku 2009 r. Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, podpisała z Maciejem Wituckim, prezesem TP, porozumienie, na mocy którego spółka zobowiązała się do podjęcia działań mających na celu poprawę współpracy z operatorami alternatywnymi, a przede wszystkim do wybudowania co najmniej 1,2 mln łączy szerokopasmowych (w tym 1 mln łączy o przepływności co najmniej 6 Mb/s) w ciągu najbliższych trzech lat. Ze zgromadzonych przez UKE danych wynika, że w trzech kwartałach 2010 r. w ramach porozumienia wybudowano już ponad 276 tys. łączy internetowych, a do końca roku ma powstać kolejnych 171 tys. (wypowiedź pochodzi z grudnia 2010 r. – przyp. red.).

Obiecująco w zakresie rozwoju sieci szerokopasmowych zapowiada się również 2011 r. W planie realizacji porozumienia regulatora z TP założono wybudowanie prawie 455 tys. łączy internetowych. Większość powstanie w nowych budynkach oraz na obszarach nazywanych białymi plamami, czyli tam, gdzie ciągle nie ma szerokopasmowego Internetu.

W ubiegłym roku zaczęła obowiązywać przygotowana przez UKE ustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, zwana Megaustawą. Nowe przepisy to zielone światło dla inwestycji szerokopasmowych. Nowoczesne łącza umożliwią m.in. rozwój e-usług i bankowości, popularyzację zakupów i nauki w Internecie. Megaustawa usuwa bariery prawne i administracyjne w zakresie dostępu do gruntów oraz budynków. Usprawnienie inwestowania w infrastrukturę szerokopasmową mogą przyspieszyć przepisy regulujące zasady wydawania unijnych pieniędzy. Polityka regulatora rynku, nowe prawo oraz Projekt systemowy, który – mamy nadzieję – będzie realizowany przez UKE od 2011 r., powinny sprawić, że do 2015 w Polsce każdy będzie miał dostęp do szybkiego Internetu.

Krzysztof Chełmiński, członek zarządu, Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji

Chmura nadpłynęła

Zwiększający się wciąż udział e-usług w ofercie firm informatycznych wymaga weryfikacji uregulowań prawnych obowiązujących obecnie w Polsce. Dotyczy to na przykład kwestii związanych z zawieraniem umów przez Internet.

Daje się zauważyć, że przedsiębiorcy z dużą ostrożnością podejmują decyzje inwestycyjne. Troska o koszty przeważa nad działaniami mogącymi skutkować zwiększeniem przychodów. Przedsiębiorcy nie zdają sobie sprawy, że wykorzystanie nowoczesnych narzędzi informatycznych przyczyni się do zwiększenia efektywności ich firm. Szczególnie właściciele MSP wciąż postrzegają wprowadzanie rozwiązań informatycznych w kategorii kosztów, a nie korzyści, które takie wdrożenia przyniosą. A coraz częściej dostępne są na rynku rozwiązania w modelu bezinwestycyjnym.

Obecnie na rynkach europejskich gwałtownie rośnie podaż rozwiązań w modelu SaaS, a także z obszarów: cloud computing, IaaS, PaaS. Rozwiązania te są coraz powszechniej akceptowane. W Polsce, jeśli chodzi o chmurę, jesteśmy na początku drogi, ale spodziewam się, że przyspieszenie nastąpi wkrótce. Między innymi dzięki funduszom europejskim zwiększa się na naszym rynku podaż e-usług, co w znacznym stopniu przyczyniać się będzie do zmiany nastawienia przedsiębiorców w kwestii korzystania z rozwiązań dostarczanych w modelu subskrypcyjnym.

Rok 2011 upłynie pod znakiem integracji obecnie wykorzystywanych systemów z rozwiązaniami w chmurze oraz różnych narzędzi dostarczanych przez Internet, co będzie kluczowe dla popularyzacji modelu SaaS. Efektywne rozwiązania integrujące pozwolą zdecydowanie zwiększać wydajność firmy przy zachowaniu dobrze sprawdzonych i wygodnych systemów dziedzinowych.

Oceń:
0

Komentarze do artykułu: 0

WIG20 0.41 WIG-INFO 0.80 WIG-TELKOM -0.26
$ USD 3.44 EUR 4.37 F CHF 3.64
IBM Kick Off 2012
dgutkowska_crn
IBM Kick Off 2012
Przywitanie ...
tgolebiowski
Przywitanie nowego ...