Prognozy na 2011 r. i podsumowania 2010 r.
Rok przetasowań
Rozpoczęła się długo zapowiadana konsolidacja. Dystrybutorzy z dobrym pomysłem na biznes rozwijali się i zwiększali obroty. Rosła sprzedaż i coraz większego znaczenia nabierały – także dla broadlinerów – usługi.
Jeszcze lepiej radzą sobie dystrybutorzy typu VAD. Część z nich w ogóle nie odczuła spowolnienia gospodarczego. Dzięki temu wyspecjalizowane firmy mogły skupić się na nowych obszarach działalności i zwiększać wydajność. Według niektórych z nich lepsza koniunktura jest wynikiem odmrożenia przez przedsiębiorstwa środków na projekty IT. Dystrybutorzy z wartością dodaną są optymistami, spodziewają się, że w 2011 r. będzie jeszcze lepiej, i zakładają dalszy wzrost sprzedaży.
Jerzy Bebak, wiceprezes i dyrektor ds. marketingu i rozwoju rynku w iSourceKryzys za nami
Sprzedaż w roku 2010 była o 40 proc. wyższa niż w 2009. Mamy wrażenie, że kryzys już za nami. Takie sygnały otrzymujemy również od partnerów, na których sytuację największy wpływ miała m.in. łatwiejsza dostępność kredytów konsumenckich. Zaskoczył nas zwłaszcza II kwartał 2010 r., w którym nie odnotowaliśmy szczególnych różnic w popycie w porównaniu z poprzednim kwartałem.
Zauważamy znaczne wyhamowanie sprzedaży najtańszych odtwarzaczy multimedialnych. Ten trend nas cieszy, ponieważ rośnie udział droższych, w tym iPodów. Nadal zbyt komputerów przenośnych stanowi 70 proc. całej naszej sprzedaży. Bezapelacyjnym hitem okazał się notebook MacBook Air 11”. Bardzo dobrze wypadły też 13-calowe laptopy: MacBook i MacBook Pro, gdyż w niektórych kwartałach miały ponad 50 proc. udziału w rynku. Sukcesem w 2010 r. było także wprowadzenie do sprzedaży BeBooka.
2011 będzie rokiem tabletów, co nas cieszy, bo żywiołowo rozwija się rynek akcesoriów do iPada, a marże z ich sprzedaży są stosunkowo dobre. Zakładamy, że za rok aplikacje do urządzeń mobilnych będą stanowić większość zbytu, co nie jest dobrą informacją dla resellerów, ponieważ klienci przestaną kupować „pudełka”. Negatywnym zjawiskiem jest także podwyżka VAT, gdyż resellerzy będą musieli wziąć na siebie część kosztów, a utrata 1 proc. marży to dla nich bardzo dużo.
Piotr Bieliński, prezes zarządu Actionu
Sposoby na przetrwanie ciężkich czasów
W 2010 r. wszyscy przyglądali się wciąż niestabilnemu rynkowi. W 2009 r. obroty w naszym sektorze generowali głównie klienci indywidualni, w 2010 wstrzymywali się jednak z wydatkami. Ponadto popyt osłabiły tragiczne wydarzenia pierwszych kwartałów. Kilka mniejszych firm nie wytrzymało wciąż napiętej sytuacji. Również największe spółki muszą szukać sposobów na przetrwanie trudniejszego okresu.
W Actionie w 2010 r. postawiliśmy na optymalizację procesów biznesowych. Okazuje się, że integracja niektórych działań pozwoliła dokonać znaczących oszczędności. Oczekiwane efekty przynosi modernizacja i rozbudowa centrum logistycznego. Dzięki niej, przy mniejszym zatrudnieniu, w znacznie krótszym czasie obsługujemy większą liczbę przesyłek. Przygotowując strategię działania, oprócz optymalizacji procesów zakładaliśmy również rozwój wysokomarżowych marek własnych. Zauważyliśmy, że klienci mający do wyboru materiały oryginalne lub produkty o porównywalnej jakości, ale tańsze, zazwyczaj wybierają korzystniejszą cenowo alternatywę.
Obiecującym sygnałem z rynku, po bardzo słabym 2009 r., są pojawiające się ostatnio zamówienia publiczne. Przykładem może być wygrany ostatnio przez Action przetarg zorganizowany przez Centrum Projektów Informatycznych MSWiA. Z powodzeniem bierzemy także udział w bardzo prestiżowych przetargach paneuropejskich. Dowodem na to, że możemy w Europie konkurować nie tylko ceną, ale także jakością, jest dostarczenie serwerów Actina Solar do Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych w Genewie (CERN). Cieszy fakt, że to kolejny wygrany przez nas przetarg organizowany przez ten instytut.
Za najpopularniejsze produkty roku 2010 możemy uznać urządzenia mobilne typu laptop, wcale nas to nie zaskakuje. Zatarły się różnice sprzętowe między komputerem przenośnym i stacjonarnym. Widać, że klienci doceniają mobilność i ergonomiczność, które zyskują dzięki tym urządzeniom.
Przygotowując na początku 2009 r. strategię działań, oceniliśmy, że będzie to czas spokojnego wychodzenia ze stagnacji. Rok 2010 miał być okresem stabilnego rozwoju oraz powoli odbudowującego się popytu. Nasze przewidywania okazały się słuszne. Za nami okres przedświąteczny, który co roku jest czasem żniw w naszej branży. Dodatkowo mobilizował klientów do zakupów wprowadzony od stycznia 2011 r. 23-proc. VAT. Ponadto, po długim okresie restrykcyjnych oszczędności związanych z kryzysem, dla wielu prywatnych firm nadszedł czas wymiany sprzętu komputerowego. W związku ze zmianą stawek VAT część z nich musiała wymienić także system operacyjny, a przede wszystkim zaktualizować oprogramowanie. Wszystko więc wskazuje, że ostatni kwartał 2010 r. był dla nas najlepszy.
- Strony:
- < poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- ...
- 6
- następna >


