Urzędnicy z Brukseli mają pomysł na cenzurę w sieci
Unia chce blokować strony internetowe
Rada UE przygotowuje dyrektywę, która usankcjonuje blokowanie witryn WWW naruszających prawo. Polskie organizacje, m.in. Związek Pracodawców Branży Internetowej, zamierzają wystosować list protestacyjny do premiera Tuska w tej sprawie.
Według Gazety Wyborczej projektem zajmą się prawdopodobnie w najbliższy piątek ministrowie sprawiedliwości krajów członkowskich. Pomysł blokowania stron WWW dotyczy witryn z dziecięcą pornografią i to tylko tych, których organy ścigania nie są w stanie usunąć, jednak zamiar wprowadzenia cenzury Internetu w skali europejskiej budzi niepokój. Protestuje fundacja Panoptykon (walczy m.in. z inwigilacją internautów), która szykuje apel do premiera Tuska w sprawie nowej dyrektywy. Mają go podpisać także Związek Pracodawców Branży Internetowej i fundacja Kidprotect. Zdaniem cytowanej przez GW Katarzyny Szymielewicz z fundacji Panoptykon istnieje niebezpieczeństwo, że infrastruktura stworzona z zamiarem blokowania stron pedofilskich będzie nadużywana w innych sytuacjach, a pornografii i tak nie da się zwalczyć tą metodą.
Na początku ub. roku polski rząd zamierzał stworzyć „czarną listę” niedozwolonych stron internetowych (np. z hazardem, pedofilią), które powinni blokować dostawcy Internetu pod groźbą kar administracyjnych, jednak projekt ostatecznie nie wszedł w życie.
Na podobny temat:
- Unia apeluje do Polski o przyspieszenie Internetu
- Polak beztroski w Internecie
- Spółkę z o.o. można zarejestrować w Internecie
- NASK ochroni polski Internet przed cyberprzestępcami
- Manta: tablety z darmowym Internetem
- Co dalej z ACTA
- Toruń poszukuje partnera do Internetu
- Netgear: adapter, który przyspiesza Internet
- Coraz więcej Polaków będzie używać mobilnego Internetu
- Drobny biznes nie lubi Internetu