Firmy IT mają ponad 265 mln zł zaległości płatniczych. Dla porównania 5 lat temu wynosiły one 68 mln zł. - według raportu Rzetelnej Firmy i Krajowego Rejestru Długów BIG Info Monitor.

W ciągu 5 lat podwoił się średni dług firm IT, widniejących w bazie danych KRD. W 2013 r. wynosił średnio 14 tys. zł, teraz to już 28 tys. zł.

Dwukrotnie wzrosła liczba dłużników - z 5 tys. firm do prawie 10 tys.

Rekordzistą pod względem zaległości w sektorze IT jest przedsiębiorstwo z Wrocławia, która ma do oddania ponad 6,6 mln zł. Drugą lokatę w tym zestawieniu zajmuje przedsiębiorstwo z Warszawy z kwotą 4,6 mln zł. Trzecia jest spółka z Sosnowca z 2,7 mln zł zobowiązań. KRD nie ujawnia nazw firm.

W sumie spółki informatyczne mają obecnie m.in. 57,3 mln zł zaległości wobec firm windykacyjnych, 34,3 mln zł wobec banków i 25,5 mln zł wobec firm handlowych. Kolejne na liście są firmy leasingowe (16,9 mln zł), faktoringowe (prawie 11,6 mln zł) i transportowe (11,5 mln zł, z czego blisko 7,8 mln zł to zobowiązania wobec kurierów).

Najbardziej zadłużone okazują się firmy software'owe - w sumie na kwotę niemal 137 mln zł. Drugą grupę stanowią sprzedawcy sprzętu (71 mln zł). Spółki świadczące usługi internetowe nie oddały partnerom biznesowym 47 mln zł, a podmioty zajmujące się serwisem IT - 10 mln zł.

"Spośród tych trzech grup najsłabsze prognozy mają obecnie sprzedawcy sprzętu IT. Aby utrzymać się na rynku, wprowadzają do sprzedaży sprzęt RTV i AGD oraz zabawki. To powinno pomóc im przetrwać trudniejszy okres bez zadłużania się." - ocenia Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.


Dekoniunktura pogrąża dłużników

Największą sumę zaległych płatności mają firmy z IT z woj. mazowieckiego (ponad 70 mln zł), śląskiego (prawie 33 mln zł) i dolnośląskiego (31 mln zł).

Jako powody coraz większych problemów ze spłatą należności przez podmioty z branży IT wskazuje się kiepską koniunkturę na rynku - zastój w przetargach publicznych i mniej zleceń z prywatnych firm, głównie banków i telekomów. Według raportu Computerworld Top 200 w 2016 r. przychody sektora IT w Polsce spadły o 5,2 proc. wobec 2015 r., osiągając poziom 59,7 mld zł.

Obroty segmentu telekomunikacyjnego stopniały o 0,7 proc. do 42 mld zł. W sumie cały krajowy sektor ICT (technologii informacyjnych i komunikacyjnych) stracił 3,4 proc. w odniesieniu do 2015 r., osiągając przychody wielkości 101,7 mld zł. Rok 2017 jest postrzegany przez ekspertów jako słaby, ale z tendencją wzrostową w kolejnych latach.

"Mniejsza liczba zamówień przekłada się na kondycję finansową firm. Branża IT to nie tylko inwestycje w rozwój najnowszych technologii i kosztowne know-how, bez których na bardzo konkurencyjnym rynku nie można realizować zamówień od wymagających klientów. To również wysokie wynagrodzenia, a bez ludzi o odpowiednich kompetencjach nie można iść do przodu w biznesie informatycznym. Jeśli koszty działalności rosną, a tort z zamówieniami kurczy się, trudno zachować płynność finansową, o czym świadczy seria ostatnich upadłości w tej branży." - mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów.

Poza tymi przedsiębiorstwami, które już upadły, jest też grupa firm, które wdrożyły postępowania sanacyjne mające uchronić je przed bankructwem i umożliwić wyjście na prostą. W minionych miesiącach sanację za zgodą sądów rozpoczęły m.in. Max Computers, Nelro Data, Cube.ITG.  

Jest też druga strona medalu. Firmy informatyczne padają ofiarą nieuczciwych partnerów i same stają się wierzycielami. Kontrahenci są im winni niemal 40 mln zł. Za wystawione faktury nie płacą im m.in. firmy handlowe (10,9 mln zł zaległości), tworzące oprogramowanie (9,3 mln zł), przemysłowe (7 mln zł) oraz zajmujące się badaniami naukowymi (3,6 mln zł).

Analiza długów branży IT została przygotowana przez Rzetelną Firmę i Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej w oparciu o dane KRD z marca 2018 r.