Przetarg na klaster obliczeniowy w Poznańskim Centrum Superkomputerowo - Sieciowym jest sprawdzany przez służby - według informacji "Pulsu Biznesu". Zajęło się nim zarówno CBA, jak i ABW. Biuro antykorupcyjne obecnie analizuje dokumentację postępowania.

Przetarg na klaster obliczeniowy, pamięć masową i system chłodzenia jest wart szacunkowo 80-100 mln zł. Dostawcy alarmowali, że warunki postępowania faworyzują Huawei. PCSS utrzymuje, że tak nie jest. W związku z odwołaniami i zmianami w SIWZ termin przesyłania ofert przesunięto ze stycznia na połowę kwietnia br.

Poznański ośrodek współpracuje z chińskim koncernem od 2015 r., gdy uruchomił Centrum Innowacji, oparte na infrastrukturze Huawei. PCSS zarządza siecią Pionier, łączącą wszystkie uczelnie i instytuty badawcze. Daje ona dostęp do wrażliwych danych. Sygnały o faworyzowaniu Huawei zbiegły się w czasie z dyskusją o bezpieczeństwie rozwiązań chińskiej firmy i informacją, że polskie władze analizują możliwość jej wykluczenia z rynku. Stąd przetarg przykuł także uwagę polityków. Szef sejmowej komisji odpowiedzialnej za cyfryzację zwrócił się z pytaniem do resortu edukacji, czy analizowano ryzyko związane z postępowaniem.

Jak informuje "Puls Biznesu", kontakty w PCSS miał Weijing W., aresztowany pod zarzutem szpiegostwa w styczniu br. były już dyrektor Huawei odpowiedzialny za sektor publiczny. Nie dziwi więc zainteresowanie sprawą ABW.

Źródło: Puls Biznesu