Action nie jest w pełni zadowolony z rozwoju swojego biznesu segmentu Active&Food w Chinach – wynika z informacji z konferencji wynikowej spółki. Dystrybutor wszedł na ten rynek kilka lat temu z ofertą produktów spożywczych. Hamulcem rozwoju są przeciągające się procedury certyfikacji produktów i lokalna biurokracja. Tym niemniej według zarządu biznes rozwija się. „Certyfikowaliśmy już wiele produktów” - zapewnił prezes Piotr Bieliński.
 
Obecnie Action w Chinach realizuje zamówienia i planuje rozbudowę oferty w trzech sieciach detalicznych (ponad 400 sklepów oraz ponad 50 hipermarketów). Zamierza również podpisać umowy z trzema kolejnymi sieciami i dwoma dystrybutorami, działającymi na północy i południu Chin. Planuje poszerzyć ofertę m.in. o żywność ekologiczną, produkty o przedłużonym terminie ważności (artykuły konserwowe i pasteryzowane) oraz chemię gospodarczą.
 
Jak zauważył szef grupy, problemem są rosnące ceny w Polsce, co zmniejsza konkurencyjność naszych produktów w Chinach. Zapewnia, że Action po kilku latach od wejścia na chiński rynek „odrobił lekcje” i radzi sobie coraz sprawniej, natomiast nie zamierza kontynuować tego biznesu za wszelką cenę.
 
„Zobaczymy, co wydarzy się w najbliższych dwóch-trzech kwartałach” – stwierdził Piotr Bieliński.