W minionym kwartale przychody Actionu wyniosły 1,171 mld zł (-9,3 proc. rok do roku), a zysk netto – 6,24 mln zł (-59,6 proc.). Bilans trzech kwartałów br. również jest na minusie – przychody spadły o 2,1 proc. w odniesieniu do analogicznego okresu ub.r., do 3,731 mld zł, a zysk netto o 53,7 proc., do 22,51 mln zł. W III kw. spółka utrzymała jednak rentowność marży brutto na ubiegłorocznym poziomie, tj. 5,9 proc., a w bilansie trzech miesięcy nastąpił spadek o 0,4 pproc., z 6,0 proc. do 5,6 proc. Wydłużyły się terminy spływów należności i spłaty zobowiązań, a także rotacji magazynu.

Prezes Piotr Bieliński podkreślił, że dystrybutorzy są obecnie uzależnieni od producentów, którzy w sytuacji spadającego popytu zaostrzają politykę sprzedażową. Spółka chce zmniejszyć tę zależność wdrażając nowe modele biznesowe.

– Rynek dystrybutora jest obecnie rynkiem producenta – podkreślił Piotr Bieliński. Wyjaśnił, że vendorzy narzucają broadlinerom ceny, stan zapasów i wiele innych rzeczy.

Szef spółki wyjaśnił, że taki układ to jedna z przyczyn słabszych niż w ub.r. wyników spółki. Na to nałożyło się spowolnienie na rynku. – Negatywny popyt zewnętrzny i wewnętrzny nas zaskoczyły – przyznał prezes. Jak jest kiepsko, pokazują według niego wyniki producentów (ten rok dla większości globalnych graczy nie był najlepszy). Tak jak w poprzednich okresach, jego zdaniem spadająca sprzedaż jest związana z brakiem innowacyjnych produktów na rynku. Piotr Bieliński zauważył, że w związku z tym, iż klienci mniej kupują, na rynku nasila się inne negatywne zjawisko - wydłużanie terminów płatności.


Z rynku producenta na rynek sprzedawcy

Poprawę wyników w dłuższej perspektywie mają przynieść zmiany w strukturze grupy kapitałowej i budowa nowych kanałów sprzedaży. Celem jest szybsze reagowanie na trendy i nowości. Według prezesa potencjał Actionu umożliwia generowanie wysokich marż na różnych grupach asortymentowych, nie tylko związanych z IT. Nowa strategia zakłada pozyskiwanie partnerów i produktów tam, gdzie jest popyt.

– Zmieniamy Action w międzynarodową grupę handlową. Chcemy przede wszystkim efektywniej wykorzystać posiadane kanały sprzedaży, z naciskiem na e-commerce, a także rozszerzyć ofertę o nowe grupy produktów – zapowiedział Piotr Bieliński. Podkreślił, że IT, RTV i AGD nadal będzie podstawą biznesu dystrybutora, lecz obecnie jest on otwarty na sprzedaż towaru, na którym można zarobić. – W starym modelu szukaliśmy kanałów sprzedaży do tego, co mieliśmy w magazynie. W nowym rozszerzamy działalność o sprzedaż produktów poszukiwanych przez naszych odbiorców – wyjaśnił prezes.

Wśród kategorii spoza IT są to m.in. zabawki, matka i dziecko, uroda, medycyna domowa, artykuły przemysłowe. W przypadku produktów dla dzieci Action wygenerował 25 mln zł przychodu w br. W przyszłym roku liczy na podwojenie sprzedaży. Mogą pojawić się kolejne grupy asortymentowe.


3 duże projekty
Prezes poinformował, że spółka pracuje nad trzema dużymi projektami. Nie ujawnił szczegółów. Możliwe że przygotowywane rozwiązania ujrzą światło dzienne w przyszłym roku. Według szefa firmy nawet jeśli tylko dwa projekty zostaną wdrożone, pomogą powrócić w dłuższej perspektywie na ścieżkę wzrostu.

– Wiemy, co chcemy zrobić. Mamy zbyt dużą wiedzę o rynku, żeby tego nie wiedzieć – zapewniał Piotr Bieliński.

Sławomir Harazin, wiceprezes Actionu (oraz prezes Action Europe), zaznaczył, że nowe kategorie konsumenckie dają spółce większe możliwości, jeśli chodzi o marże. Wskazał m.in. na produkty dla domu, które Action dostarcza do specjalistycznych sieci handlowych.

Wśród kategorii związanych z IT Action zamierza rozwijać produkcję gier oraz rozwiązania oparte na beaconach. Jak zapewniali przedstawiciele spółki, mają unikatowe rozwiązanie, ale nie chcą zdradzać szczegółów. Spółka chce je opatentować na całym świecie, zgłosiła się już w tej sprawie do urzędów patentowych w USA.

– Będziemy mocno rozwijać się w tym kierunku. To nie wymaga dużych nakładów finansowych – zauważył wiceprezes Edward Wojtysiak. Podkreślano, że takie podejście świadczy o innowacyjności spółki.

Piotr Bieliński zaznaczył, że Action nadal pracuje nad poprawą kontrollingu, który szwankował w poprzednich kwartałach, co odbiło się negatywnie na marży. Wzmocniono zespół zajmujący się tą działką.


Action odczuł odwrócony VAT
Prezes poinformował, że odwrócony VAT na smartfony, laptopy, tablety i konsole wpłynął negatywnie na biznes spółki w minionym kwartale. Problem polega na braku interpretacji dotyczących opodatkowania niektórych produktów, np. tabletów z klawiaturą (tablet jest objęty odwróconym VAT-em, a klawiatura nie), czy też zestawów z konsolami do gier. Spółka zwróciła się o interpretacje do resortu finansów w czerwcu, do dziś nie ma odpowiedzi, co według prezesa ogranicza sprzedaż, bo spółka woli nie ryzykować, gdy przepisy nie są jasne.

Zdaniem szefa Actionu spadek sprzedaży produktów objętych odwrotnym obciążeniem w minionym kwartale jest nie tylko związany z odwróconym VAT-em, lecz także z faktem, że rynek jest słaby. W jego ocenie około 30 proc. w spadku obrotów to skutek mniejszego popytu - czyli wyraźne ograniczenie sprzedaży i tak by nastąpiło, nawet gdyby nie wprowadzono odwróconego VAT-u.