Od 1 czerwca br. w prowizji za sprzedaż Alegro zacznie uwzględniać koszt dostawy. Zmiana nie dotyczy ofert z Allegro Smart oraz rzecz jasna takich gdzie towar dostarczany jest za darmo.

Zmiana została zapowiedziana w styczniu br. Weszła w życie w kwietniu, jednak została zawieszona w związku z pandemią.

W praktyce będzie wyglądać to tak przy sprzedaży jednego przedmiotu: np. o wartości 100 zł z kategorii objętej prowizją 6 proc. Klient wybrał dostawę za 18 zł. Prowizja 6 proc. od 118 zł wyniesie 7,08 zł (przed zmianą: 6 zł).

Sprzedaż kilku przedmiotów w ramach jednej transakcji: np. za 100 zł z kategorii z 6 proc. prowizji wraz przedmiotem za 50 zł z kategorii z 8 proc. prowizji. Klient wybrał dostawę tych dwóch przedmiotów za 18 zł. Koszt przesyłki rozłoży się równo na zakupione przedmioty - po 9 zł na każdy. Prowizja 6 proc. od kwoty 109 zł wyniesie 6,54 zł, a 8 proc. od 59 zł - 4,72 zł (w sumie 11,26 zł, przed zmianą: 10 zł).

Jeśli kupujący zwróci część zamówienia i sprzedawca spełni warunki, otrzyma rabat transakcyjny za zwracane przedmioty i odpowiednią część kosztów dostawy.


Allegro ciśnie na smarta

Zmianę w naliczaniu prowizji uzasadniono dążeniem do obniżenia i ujednolicenia kosztów dostawy, co ma zachęcić klientów do zakupów.

Platforma e-commerce rozciągając prowizje na koszt wysyłki próbuje również skłonić sprzedawców do korzystania z Allegro Smart. Utrzymuje, że ci z nich, którzy w ciągu ostatniego roku poszerzyli udział smarta w swoich ofertach przynajmniej o połowę, zwiększyli swoje przychody o 27 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem.