Wniosek o koncentrację wpłynął 15 grudnia 2011 r. Kilka dni wcześniej Allegro i Garma zawarły umowę dotyczącą fuzji. Dotarliśmy do decyzji UOKiK w tej sprawie, która zapadła 15 marca br.

Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w wyniku przejęcia Agito przez Allegro konkurencja na rynku nie zostanie w istotny sposób ograniczona, ponieważ żadna ze spółek należących do Grupy Naspers (w jej skład wchodzi Allegro) oraz Agito nie ma więcej niż 40 proc. udziału w żadnym z rynków, na których działają obie firmy. Urząd wziął pod lupę m.in. internetowe serwisy aukcyjne. Jego zdaniem Allegro i Agito działają na różnych rynkach (pierwszy to platforma aukcyjna, a drugi - e-sklep), zaś Agito jest w niewielkim stopniu obecne na Allegro.pl. Ustalono, że obroty e-sklepu uzyskiwane ze sprzedaży poprzez serwis aukcyjny są stosunkowo małe, podobnie, jak opłaty dla Allegro (nie ujawniono dokładnych liczb). Według UOKiK Agito sprzedaje głównie poprzez własną stronę internetową. 

'Serwis aukcyjny jest platformą pośredniczącą w transakcjach sprzedaży produktów oferowanych przez  innych przedsiębiorców oraz osoby fizyczne, nie może być zatem uznany za konkurenta sklepów internetowych.' - stwierdził Dyrektor Departamentu Kontroli Koncentracji Robert Kamiński, który podpisał decyzję z upoważnienia prezesa UOKiK.

Przy okazji UOKiK nie podzielił stanowiska Allegro, które uzasadniało, że wśrod konkurentów serwisu są m.in. witryny zakupów grupowych, takie jak Groupon czy Gruper. 'W praktyce za pełnych konkurentów allegro.pl można uznać głównie ebay.pl i swistak.pl' - stwierdził przedstawiciel UOKiK. Taka konstatacja nie stanowiła jednak przeszkody uniemożliwiającej fuzję.

Innym ważnym rynkiem e-commerce, którym zajął się urząd, są porównywarki cen (do Naspers należy Ceneo). Okazało się, że z danych, jakie uzyskał UOKiK, wynika że Agito niewielką część obrotu uzyskuje poprzez przekierowania z Ceneo. Dlatego i tutaj nie było problemu w wydaniu zgody na koncentrację.

Stwierdzono wprawdzie, że działalność Grupy Naspers, jak i Agito pokrywa się w zakresie sprzedaży detalicznej produktów odzieżowych prowadzonej przez Internet, jednak koncentracja w tzw. układzie horyzantalnym nie przekroczy 20 proc., czyli nie jest na tyle duża, by zdaniem urzędu w istotny sposób zagroziła konkurencji.

Dzięki pozytywnej decyzji UOKiK Allegro przejmie - zgodnie z umową z grudnia ub.r. - 90 proc. udziałów w Agito od właściciela e-sklepu, holenderskiego funduszu Garma (który zatrzyma pozostałe 10 proc.). Nie ujawniono wartości transakcji. W ub. roku, gdy Garma kupowała Agito, zapłaciła między 6-10 mln dol. Centrozapowi i 1,2 mln dol. innemu większemu udziałowcowi.

Wkrótce po podpisaniu umowy z Garmą Allegro wyjaśniało, że Agito będzie kanałem sprzedaży dla wybranych, spełniających najwyższe kryteria jakościowe partnerów. – Poprzez Agito.pl chcemy zaproponować szeroki asortyment towarów z wielu różnych kategorii w atrakcyjnych cenach – mówił wówczas Grzegorz Wójcik, CEO Grupy Allegro.

Przejęcie może mieć poważny wpływ na rynek handlu internetowego. W grudniu, gdy ujawniono plany fuzji, sceptycy twierdzili, że nie powinno do niej dojść, bo Allegro i tak ma już dominującą pozycję w e-commmerce. Poza tym na Allegro sprzedaje wiele e-sklepów, które stanowią konkurencję dla Agito. Obawiano się, że Allegro może w jakiś sposób faworyzować 'swojego' sprzedawcę na portalu aukcyjnym.

Agito od dłuższego czasu przynosi straty. W 2010 r. strata netto wyniosła 1,9 mln zł przy przychodach 65,9 mln zł, a w I poł. 2011 r. Agito było 1,5 mln zł na minusie, przy przychodach 29,5 mln zł. Tym niemniej obroty sytuują firmę w czołówce sklepów internetowych działających na polskim rynku.