W I poł. 2018 r. Asbis osiągnął na polskim rynku ok. 20 mln dol. przychodów. To podobna liczba, jak w analogicznym okresie 2017 r. – poinformował na konferencji wynikowej Marios Christou, dyrektor finansowy Asbis Enterprises. Zapewnił przy tym, że na naszym rynku dystrybutor wypracowuje zysk.

Szef finansów korporacji potwierdził, że Polska nie należy obecnie do kluczowych rynków dla międzynarodowego dystrybutora.

„Polski rynek jest trudny. W tym roku nie podejmujemy tutaj większych inwestycji” – poinformował Marios Christou. „Oczekujemy stabilności na rynku” – mówił dyrektor. Wyjaśnił, że nie sprzyjają jej działania związane ze sprawami podatkowymi, czego przykładem jest Action. „Transparentna firma waha się, czy inwestować w takim otoczeniu gospodarczym” – przyznał Christou. Dodał jednak, że gdy polski rynek stanie się bardziej przewidywalny, Asbis nie wyklucza zwiększenia aktywności.

Dodał, że dystrybutor nie ma planów ekspansji geograficznej, poza rynkami, na których już jest obecny.

 

Apple motorem wzrostu

Szef finansów Asbisu podkreślił, że dystrybutor osiągnął „znakomite” wyniki w II kw. 2018 r. Przychody zwiększyły się o 65 proc., prawie 463 mln dol., a zysk netto o 168 proc., do 1,2 mln dol. Marża brutto na sprzedaży spadła jednak z 5,39 proc. do 4,41 proc. , co Christou wyjaśnił m.in. dużymi przetargami w Rosji. Jednak obniżka jest według niego przejściowa. Jeszcze w br. Asbis spodziewa się wzrostu marży brutto do 4,7 – 4,8 proc.

W minionym okresie Asbis Enterprises pokazał wzrosty we wszystkich regionach. W regionie Europy Środkowej i Wschodniej (obejmującym również Polskę) bilans obrotów był 35 proc. na plusie. Przyczyniły się do tego przede wszystkim Czechy, Słowacja i Rumunia. W każdym z tych krajów sprzedaż jest znacząco wyższa niż w Polsce (w I poł. 2018 r. odpowiednio ponad 39 mln dol., 81 mln dol. oraz ponad 31 mln dol.). Dystrybutor oczekuje w regionie dodatkowych przychodów z kart graficznych związanych z blockchain.

Przede wszystkim jednak kraje WNP (+75 proc. w II kw. br.) ciągną w górę bilans, głównie za sprawą produktów Apple’a. Ich sprzedaż generuje już ponad 40 proc. globalnych obrotów Asbis Enterprises. Produkty Apple’a to obecnie jeden z zasadniczych czynników, które wpływają na poprawę wyników międzynarodowego dystrybutora. 

Przychody w II kw. br. najbardziej wzrosły na smartfonach – o 179 proc., do 190,7 mln dol. – w największym stopniu dzięki urządzeniom Apple’a. Rośnie też sprzedaż SSD (+11 proc.). Obroty na HDD stopniały natomiast o 7 proc. Z kolei w I poł. br. wzrost sprzedaży płyt głównych i kart graficznych wyniósł 183 proc.

W całej I poł. br. przychody były wyższe o 69 proc. niż rok wcześniej, sięgając 966,2 mln dol. (zatem sprzedaż na polskim rynku miała ok. 2 proc. udziału w globalnym wyniku). Zysk netto niemal potroił się z 1 mln dol. do 2,9 mln dol. (+192 proc.). Marża netto wzrosła do 0,31 proc. z 0,18 proc.

„Jesteśmy na dobrej drodze, by zrealizować prognozę.” – zapewnił Christou. W 2018 r. Asbis Enterprises przewiduje wypracowanie 1,8 – 1,9 mld dol. przychodów oraz 9 – 10 mln dol. zysku netto. W 2017 r. przychody wyniosły 1,485 mld dol., a zysk netto – ponad 6,9 mln dol. Dyrektor dodał, że nie jest wykluczone przekroczenie prognozy na br.


VAD i IoT przyszłością

Koszty operacyjne Asbis Enterprises zwiększyły się w II kw. br. o 50 proc. m.in. z powodu inwestycji w nową markę Perenio (rozwiązania IoT) i inne perspektywiczne w ocenie dystrybutora biznesy. Koszty rosły jednak wolniej niż przychody.

„Patrzymy w przyszłość. Inwestujemy w VAD” – deklarował Christou. Asbis ma ambicję zostać głównym dystrybutorem wartości dodanej IT, Internetu rzeczy i sztucznej inteligencji w regionie EMEA.

Na początku br. Asbis zapowiedział wprowadzenie na rynek nowej marki własnej – Perenio. Obejmuje ona platformę IoT oraz powiązane z nią urządzenia inteligentnego domu oraz peryferyjne do biura, jak kamery dozoru. W Polsce nowa marka nie pojawi się w ofercie w tym roku. „Perenio jest na razie testowane na naszych głównych rynkach” – poinformował przedstawiciel firmy.

Dyrektor finansowy spodziewa się, że początkowo Perenio nie będzie znaczącą pozycją w bilansie Asbis Enterprises. „Będziemy zadowoleni, gdy za rok obroty sięgną 5-10 mln dol.” - twierdzi Christou. Jak wyjaśnia, chodzi nie tyle o przychód, co o budowę własnej platformy i zdobywanie doświadczenia w zakresie Internetu rzeczy, co powinno zaowocować w przyszłości, gdy rynek IoT będzie się rozwijał. „Niezbędna jest własna platforma IoT, która dobrze działa, aby mieć fundament przyszłego wzrostu.” – twierdzi dyrektor.

Co do marek własnych (oprócz Perenio Asbis ma jeszcze marki Prestigio i Canyon), to w br. dystrybutor spodziewa się, że wygenerują one 130 – 140 mln dol. przychodów. „To ostrożna prognoza” – mówi Christou. W ub.r. według niego obroty dystrybutora na markach własnych wyniosły ok. 125 – 130 mln dol.