Od miesięcy są problemy z zaspokojeniem popytu na komponenty, zwłaszcza pamięci i wyświetlacze, przez co rosną koszty producentów laptopów i smartfonów. W krytycznym dla branży okresie dostaw na świąteczny szczyt zakupowy będzie jednak jeszcze gorzej - wynika z informacji z azjatyckich firm z łańcucha dostaw (według Digitimes). Braki w zaopatrzeniu w podzespoły zapewne pogłębią się, w związku z długimi przerwami świątecznymi w Chinach (osiem dni począwszy od 1 października), Korei Płd (30 września - 9 października) i na Tajwanie (7-10.10). Jak oceniają źródła z fabryk na Dalekim Wschodzie, będzie to dużym problemem dla producentów smartfonów i notebooków, może wpłynąć na ich wyniki w IV kw. br.

Niedawno poszły w górę ceny małych i średnich wyświetlaczy, w związku z zapotrzebowaniem ze strony Apple'a  i popytem na telefony z dużymi ekranami z Androidem. Od początku roku drożeje DRAM. Dostawcy komponentów oceniają, że pogorszenie się zaopatrzenia w podzespoły może wpłynąć na plany producentów smartfonów dotyczące nowych modeli.