Prezes UODO nałożył 20 tys. zł kary na Vis Consulting. Jest to katowicka spółka związana z branżą telemarketingową. Obecnie znajduje się w likwidacji.

Wysokość kary jest symboliczna, ale nie ona jest największym problemem jej szefa. Grozi mu odpowiedzialność karna.

Otóż prezes UODO zdecydował o przeprowadzeniu kontroli w Visie, w związku z ustaleniami ze sprawdzenia innej firmy, która miała podpisaną z Vis Consulting umowę o współpracy w zakresie outsorcingu usług telemarketingowych.

Jednak kontrolerzy UODO pod adresem wpisanym w KRS nikogo nie zastali, mimo że uprzedzili o wizycie. Na miejscu było jedynie tzw. wirtualne biuro spółki. Jej pełnomocnik poinformował przez telefon ekipę z UODO, że kontrola się nie odbędzie - tak przynajmniej przedstawia incydent urząd ochrony danych.

Według informacji prezesa UODO spółka w następnych dniach nadal uniemożliwiła przeprowadzenie kontroli. Podczas kolejnej takiej próby kontrolerzy dowiedzieli się, że akurat tego dnia władze Vis Consulting zdecydowały o likwidacji tego podmiotu.

Tego było już za wiele szefowi UODO. Uznał, że spółka celowo unikając kontroli naruszała przepisy RODO (mówią one o współpracy z organem nadzorczym i umożliwieniu mu dostępu do wszystkich danych osobowych i wszelkich informacji). Zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Za udaremnianie lub utrudnianie prowadzenia kontroli grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat (art. 108 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych). Katowicka prokuratura skierowała już w tej sprawie akt oskarżenia do sądu przeciwko prezesowi spółki.

UODO informuje przy okazji, że urząd dostaje liczne sygnały o nieuczciwych praktykach firm telemerketingowych. Można więc spodziewać się kolejnych działań urzędu wobec podmiotów z tej branży.