Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje przedsiębiorstwo "Wody Polskie" - poinformowała PAP. Sprawdza umowy, płatności i wykonanie prac w ramach projektu ISOK, który realizuje Qumak. ISOK, czyli informatyczny system osłony kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami, miał przede wszystkim ostrzegać przed powodziami i dostarczać wiedzy o zasobach wodnych. Należy do największych przedsięwzięć IT w sektorze publicznym. Jego budżet to ok. 300 mln zł, z tego dwie trzecie stanowi unijne dofinansowanie.

Realizacja ISOK ciągnie się już całe lata (od 2009 r.) i to nie bez turbulencji. Projekt najpierw prowadził Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, potem Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej ("Wody Polskie" są kontynuatorem tego przedsiębiorstwa). W 2013 r. zawarto kontrakt z Qumakiem na projekt, budowę i wdrożenie ISOK i świadczenie usługi gwarancyjnej przez 5 lat. W 2016 r. KZGP odstąpił od umowy na realizację ostatniego, 5 etapu projektu, wartego ponad 50 mln zł, uzasadniając to opóźnieniami po stronie spółki.

Po nieudanej próbie wyłonienia innego wykonawcy (co zablokowała Krajowa Izba Odwoławcza) Qumak pozwał IMGW oraz KZGW domagając się prawie 30 mln zł. W odpowiedzi KZGW zażądał zapłaty 15 mln zł kary.

Ponieważ wskutek konfliktu groziła utrata prawie 200 mln zł unijnych grantów, KZGW i Qumak postanowiły zakończyć spór. W końcu 2017 r. uzgodniono warunki ugody. Qumak ma dokończyć projekt ISOK za ponad 28 mln zł, a strony zrzekły się wzajemnych roszczeń.

Według PAP sprawę wzięło pod lupę CBA, bo w dokumencie ugody zakres prac jest inny, niż w papierach przetargowych oraz w pierwotnej umowie.