Zniesienie limitu składek na ZUS będzie mieć fatalne skutki dla przedsiębiorstw i gospodarki - alarmują organizacje przedsiębiorców. Apelują do rządu, by utrzymał dotychczasowe przepisy. Pod dokumentem podpisało się 55 organizacji, w tym Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji.

Aktualny limit oznacza, że od zarobków przekraczających w ciągu roku 30-krotność średniego wynagrodzenia nie są już odprowadzane składki na ZUS. Dzięki temu pracownicy dostają więcej na rękę.

Zgodnie z projektem budżetu w 2020 r. limit zostanie zlikwidowany. Skutki odczują wszyscy, którzy zarabiają od blisko 12 tys. zł brutto miesięcznie wzwyż. To zła wiadomość dla specjalistów m.in. w sektorze ICT oraz dla przedsiębiorstw z branży. Ale ZUS liczy dzięki temu na dodatkowe 5 mld zł wpływów.

 

Ucieczka specjalistów

"Zniesienie limitu uderzy w pracowników na umowach o pracę i spowoduje ucieczkę od zatrudniania specjalistów w takiej formie, a także wybór pracy za granicą. Zmiana ta dotknie w szczególności firmy i pracowników sektorów nowych technologii i zaawansowanych procesów  biznesowych. W poszczególnych firmach obejmie ona między 30 a 90 proc. pracowników, a w przypadku działalności badawczo-rozwojowej niemal wszystkich!" - twierdzą organizacje przedsiębiorców.

Oceniają, że wynagrodzenia netto pracowników z wymienionych branż spadną nawet o 11 proc., a wzrost kosztów zatrudnienia dla pracodawcy może sięgnąć 16 proc. Skutkiem będzie ograniczenie inwestycji i podwyżek - twierdzą organizacje. Ostrzegają, że skokowy wzrost kosztów pracy negatywnie wpłynie na rozwijanie działalności gospodarczej w Polsce.

"Brak specjalistów i rosnące koszty dla pracodawców mogą być głównym hamulcem dalszego rozwoju Polski. Już dziś wszystkie branże gospodarki odczuwają dotkliwie brak wykwalifikowanych pracowników i trwa walka o talenty." - twierdzą organizacje.

Konfederacja Lewiatan twierdzi, że "firmy słono zapłacą za zniesienie limitu składek na ZUS".

Znacząco wzrosną koszty zatrudnienia pracowników, w niektórych firmach od 5 do kilkunastu proc. rocznie. Zmiana ta może objąć w niektórych przedsiębiorstwach nawet ponad 50 proc. pracowników - twierdzi organizacja. "Firmy będą bardzo ostrożnie uruchamiały nowe dobrze płatne stanowiska pracy" - uważa Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan.
 
Limit 30-krotności składek miał zostać zniesiony już w 2018 r., ale po protestach organizacji przedsiębiorstw sprawę przełożono. Ostrzegano wówczas przed eksodusem specjalistów IT za granicę wskutek wzrostu kosztów, a także zahamowaniem rozwoju firm, które od dawna borykają się z rosnącymi kosztami pracy specjalistów.