Comarch porozumiał się z ZUS-em w sprawie częściowego wypowiedzenia umowy na obsługę KSI ZUS i naliczenia 24,2 mln zł kary, jakiej zakład zażądał od spółki. W lutym br. ZUS zarzucił Comarchowi nieprzygotowanie do przejęcia części usług w ramach utrzymania KSI i niedotrzymanie niektórych warunków 4-letniego megakontraktu z 2018 r., wartego 242 mln zł. Wypowiedział kontakt w zakresie 30 metryk (usług) i roli Comarchu jako integratora. Spółka odrzuciła to roszczenie. ZUS jednak powstrzymał się z żądaniem wypłaty i strony zasiadły do rozmów. Negocjacje w sprawie wygaszenia sporu trwały 4 miesiące.

W dniu 27 sierpnia Comarch zawarł porozumienie z ZUS-em. Strony zobowiązały się do zawarciu ugody w dniu 8 listopada br. w ramach postępowania pojednawczego przed sądem.

Uzgodniono, że zawierając ugodę ZUS wycofa żądanie wypłaty 24,2 mln zł kary wobec Comarchu z gwarancji bankowej.

Ugoda potwierdzi również, że częściowe wypowiedzenie umowy na KSI w lutym br. oznaczało zakończenie jej obowiązywania w zakresie wskazanym przez ZUS. Spółka zastrzega natomiast, że nie ma zgody co do tego, czy ten krok był zasadny.

Ponadto strony zrzekną się wzajemnych roszczeń w zakresie części umowy wypowiedzianej przez ZUS.

Do listopada mają zapaść szczegółowe uzgodnienia.

Zawarcie ugody znacznie poprawi wynik finansowy Comarchu, dzięki rozwiązaniu 24,2 mln zł rezerwy utworzonej w związku z żądaniem ZUS.

Według ZUS dzięki umowie z Comarchem i dalszej współpracy z Asseco przy utrzymaniu KSI, spadły i to sporo koszty utrzymania najważniejszego systemu informatycznego ZUS-u. Gdy zajmowało się nim tylko Asseco, w 2015 r., koszty wynosiły według ZUS 14 mln zł miesięcznie (poprzedni 4-letni kontrakt opiewał na blisko 600 mln zł). Teraz sięgają 8,5 mln zł - twierdzi zakład.