Strefa Innowacji jest przeznaczona dla klientów Comarchu, partnerów, a także dla studentów i uczniów - poinformował prezes spółki Janusz Filipiak. Wizytę w showroomie można umawiać bezpośrednio w Comarchu lub poprzez partnerów firmy.

W strefie zaprezentowano produkty i usługi krakowskiego integratora i możliwości ich zastosowań w różnych branżach. Są to produkty m.in. dla instytucji finansowych i ubezpieczeniowych, telekomów, placówek medycznych, retailu, przedsiębiorstw produkcyjnych, a nawet dla służb i administracji. Wśród całej gamy rozwiązań pokazano np. systemy do telediagnostyki medycznej, monitoringu telemedycznego, e-mobility (inteligentne miasto), IoT, 5G, zarządzanie przedsiębiorstwem (ERP wspomagające pracę firmy, magazynu i BI), sklep przyszłości, systemy dla ubezpieczycieli, banków. Można też zwiedzić imitację Comarch Global Operations Center, w którym pracownicy spółki monitorują stan sieci i infrastruktury klientów oraz poznać Cloud Infraspace – produkt chmurowy spółki.

Strefa ma pokazywać klientom i zainteresowanym ofertą Comarchu możliwości rozwiązań, ale też szeroką ofertę spółki. Pełni więc także rolę marketingową, budując wizerunek marki i udowadniając, iż krakowski koncern ma się czym pochwalić, jeśli chodzi o dokonania i plany - inwestuje w innowacje na wielu płaszczyznach, może zaspokoić różne potrzeby organizacji i współpraca z nim (czy też dołączenie do załogi - w przypadku wizytujących showroom studentów) to perspektywiczny biznes oraz dobre miejsce na rozwój zawodowy. 


Szybciej, lepiej, nowocześniej

Jak wynika z prezentacji i doboru rozwiązań w showroomie, klienci biznesowi niezależnie od branży są zainteresowani rozwiązaniami, które usprawnią działanie firmy, ułatwią pracę i zwiększą jej efektywność, pozwolą pozyskać i utrzymać klientów, obniżą koszty (a najchętniej wszystko na raz). To wydaje się priorytetem chyba większości pokazanych systemów.

Np. pokazywane oprogramowanie do zarządzania przedsiębiorstwem czy magazynem pozwalają lepiej wykorzystać zasoby, poprawić przepływ pracy czy ograniczyć zbędne nakłady. Przybliżono też własną platformę IoT Comarchu, która pozwala gromadzić i analizować dane z czujników czy aplikacji. Można przekonać się, jak działa aplikacja asystenta finansowego, wykorzystująca VR, system wyposażony w sztuczną inteligencję, który służy do szacowania wartości szkód ubezpieczeniowych. Są np. systemy do analityki wideo, wykorzystywane między innymi przez służby mundurowe (rozpoznają twarze i emocje osób), oparte na chmurze rozwiązania do telemedycyny i telediagnostyki itd.

Jak słyszeliśmy, taki sposób prezentacji rozwiązań „na żywo”, z pomocą aplikacji czy obecnego na miejscu konsultanta, jest dla klientów bardziej obrazowy, pozwala znacznie lepiej wyeksponować i omówić zalety oraz różne niuanse rozwiązania i jego funkcje, może więc pomóc klientowi w doborze odpowiedniego rozwiązania i jego personalizacji. Inna sprawa, że spółka nie planuje dostosowania ekspozycji showroomu do indywidualnych potrzeb konkretnych klientów. Stoiska uzupełniono natomiast o multimedialne prezentacje, opisujące studia przypadków wdrożeń zrealizowanych przez Comarch. Przewodnikiem po strefie jest smartfon z aplikacją, który odwiedzający otrzymują przy wejściu.

 

"Musimy być wizjonerami"

Prezes Comarchu Janusz Filipiak ocenił podczas inauguracji Strefy Innowacji, że spośród rozwiązań prezentowanych w shoowroomie trudno wskazać takie, które na polskim rynku szczególnie wyróżniają się pod względem wielkości sprzedaży czy też z góry przewidzieć, jakie będą wyraźnie rosnąć w przyszłości. Według niego o tym zdecyduje rynek, a firma musi być przygotowana na zaspokojenie zapotrzebowania dysponując szeroką ofertą i inwestując w nią.

"Musimy być wizjonerami i stawiać na różne produkty" - stwierdził szef i założyciel Comarchu.

Według niego jeśli chodzi o segmenty rynku w Polsce, to ostatnio chłonne są rozwiązania dla MŚP i tutaj widać wyraźny trend wzrostowy. Korporacje kupują w cyklach, robiąc większe zakupy co 5 czy 10 lat.

Jak zauważył Janusz Filipiak, gminy okazują się niespodziewanie znaczącym inwestorem w sektorze telemedycyny - interesują się bransoletkami życia, przeznaczonymi dla seniorów. Umożliwiają one zawiadomienie centrum teleopieki medycznej w razie problemów, pozwalają monitorować tętno. Zapotrzebowanie na rozwiązania dla telemedycyny widoczne jest według prezesa we Francji i we Włoszech, czemu sprzyjają regulacje na tamtejszych rynkach.

Szef Comarchu zapewnił, że krakowska spółka należy do pionierów rozwoju rozwiązań telemedycznych w Europie pod względem zaawansowania w tym obszarze wyprzedza kraje zachodnie. Spółka wydała według niego na B&R telemedycyny ponad 400 mln zł i jest to jeden z większych obszarów inwestycji. Z kolei rozwiązania POS według prezesa dobrze sprzedają się w Szwajcarii. Systemy do 5G dostarczono do Korei Południowej, która należy do pionierów sieci nowej generacji. Tym samym innowacje Comarchu mają być motorem rozwoju także na dojrzałych zagranicznych rynkach. Strategia Comarchu zakłada dywersyfikację zarówno w zakresie portfolio produktów jak i pod względem geograficznym. Grupa generuje ponad połowę przychodów poza Polską, spółki zależne działają w ponad 100 krajach. W sumie w 2018 r. Comarch przeznaczył na R&D 181,2 mln zł, czyli 13,2 proc. przychodów (wyniosły 1,369 mld zł). 

Prezes Comarchu pytany o to, czy widać oznaki przewidywanego w niektórych prognozach spowolnienia gospodarczego czy ograniczenia inwestycji przez przedsiębiorstwa, zapewnił że na polskim rynku nic takiego nie obserwuje. "Programy socjalne powodują wzrost popytu wewnętrznego. To ciągnie gospodarkę" - zaznaczył szef informatycznego potentata.