Jak wynika z analizy „Defense Policy and the Internet of Things. Disrupting Global Cyber Defenses“, przeprowadzonej przez firmę doradczą Deloitte, obowiązujące rządowe cyber strategie koncentrują się na obronie systemów wojskowych oraz infrastruktury krytycznej, ignorując często ochronę systemów powiązanych z IoT. Wśród krajów, których budżety na obronność wyniosły w 2016 roku ponad miliard dolarów, najbardziej na cyberataki związane z Internetem Rzeczy narażone są państwa Europy Środkowej, w tym Polska.


Według szacunków w 2020 roku na świecie będzie w użyciu ponad 50 mld urządzeń IoT. – „Tymczasem obszar ten wydaje się pozostawać poza zainteresowaniem, a tym samym kontrolą administracji rządowych wielu krajów, które obronę systemów Internetu Rzeczy przerzucają na podmioty prywatne, niemające środków finansowych na zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.  Systemy obronne wielu państw są dziś narażone na ataki na połączone z Internetem obiekty cywilne” – mówi Piotr Świętochowski, Dyrektor w Dziale Audytu Deloitte, ekspert ds. sektora obronnego.


Deloitte twierdzi, że mocno zaawansowana automatyka oraz duże wykorzystanie Internetu nie są przesłankami decydującymi o tym, że dany kraj będzie narażony na ataki. Decydujący jest raczej wybór, projektowanie oraz wdrażanie metod wykorzystywanych przy systemach IoT.