Kary zarezerwowane dotąd dla najcięższych przestępstw to kolejny sposób walki z oszustwami na VAT (obok uszczelniania systemu podatkowego), które generują według różnych szacunków straty budżetu państwa na poziomie 40 - 50 mld zł rocznie. Według propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości za fałszowanie faktur będzie grozić od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Przy przekręcie co najmniej na 1 mln zł minimum to 3 lata odsiadki. 

Za wyłudzenia VAT o wielkiej wartości (od 5 mln zł wzwyż) będzie grozić od 5 do 25 lat pozbawienia wolności. Oszuści muszą liczyć się także z potężnymi karami finansowymi - do wysokości blisko 74 mln zł. Majątek nabyty w wyniku przestępstwa będzie podlegał konfiskacie.

Projekt trafił do konsultacji międzyresortowych. Eksperci wskazują, że kary są obecnie niewspółmiernie niskie do skali przestępstw podatkowych (np. pozbawienie wolności w zawieszeniu i kilkadziesiąt tys. zł grzywny). 

Zaostrzenie sankcji za wyłudzenia VAT popiera ZIPSEE 'Cyfrowa Polska', zrzeszający największych przedsiębiorców z branży elektronicznej. W ocenie organizacji surowsze kary mogą odstraszyć oszustów, niszczących biznes uczciwych firm. „Nowe przepisy w kodeksie karnym mogą skutecznie wystraszyć potencjalnych przestępców podatkowych przed łamaniem prawa. Oszuści muszą w końcu poczuć zagrożenie, że kara, która ich czeka za oszukańczą działalność jest surowa i nieunikniona” – ocenia szef ZIPSEE 'Cyfrowa Polska', Michał Kanownik.