Pustki w magazynach europejskich dystrybutorów znów się zapełniają. Od najniższego poziomu w połowie marca br. zapasy zauważalnie wzrosły. Widać wyraźną poprawę zwłaszcza w przypadku notebooków. Z kolei rezerwy zestawów PC zwiększają się od końca marca. Podaż w tej kategorii nie załamała się - według danych ITscope.

Na razie trudno przesądzać, czy szczyt zakupów czasu pandemii już minął czy też nadejdzie druga fala. Natomiast przy stale wysokim popycie wzrost cen jest nieunikniony - uważa ITscope.

W marcu br., gdy wybuchła pandemia, zapasy w europejskiej dystrybucji osiągnęły najniższy poziom, a szczególnie poszukiwane były notebooki, zestawy słuchawkowe, monitory i kamery internetowe.

Wygląda jednak na to, że większość firm (lub pracownicy na swój prywatny rachunek) kupiła już sprzęt niezbędny do home office. Widać to na przykładzie zapasów notebooków.

 

Poziom zapasów 100 najpopularniejszych modeli notebooków w europejskiej dystrybucji od stycznia do maja 2020 r.

 

Niebieskie pole pokazuje przeciętny poziom zapasów na każdy model notebooka, a czerwona linia - liczbę dystrybutorów, u których są dostępne najpopularniejsze urządzenia.

Źródło: ITscope

 

Desktopy poleżą na półkach

Wygląda natomiast na to, że w czasie Covid-19 komputery stacjonarne pozostaną na dłużej w magazynach. Po pierwsze, niektóre firmy wstrzymują się obecnie z większymi projektami infrastrukturalnymi. Ponadto nowe środowiska pracy cechuje większa elastyczność. Domowe biuro zyskało na znaczeniu, a część firm na wszelki wypadek woli używać notebooków tam, gdzie wcześniej pracowały desktopy.

 

Poziom zapasów 100 najpopularniejszych zestawów PC w europejskiej dystrybucji od stycznia do maja 2020 r.

Niebieskie pole pokazuje przeciętny poziom zapasów na każdy model desktopa, a czerwona linia - liczbę dystrybutorów, u których są dostępne najpopularniejsze komputery.

Źródło: ITscope

 

Komponentów nie brakuje

Z kolei wpływ pandemii na zapotrzebowanie na komponenty takie jak płyty główne i dyski twarde oceniono jako znikomy. Rynek ten podlegał ostatnio zwykłym wahaniom. Niewielki spadek nastąpił w obszarze paneli TFT w połowie marca, ale zapasy wróciły do ​​normalnego poziomu.

Także w przypadku zestawów słuchawkowych, które były ostatnio bardzo poszukiwane, widać trend stabilizacji podaży i popytu.


Kamer wciąż mało
 
Jedyną kategorią produktów dla home office, która jeszcze nie doszła do siebie po panice związanej z koronawirusem, są kamery internetowe. Od marca zapasy nie zwiększyły się i wciąż są na niskim poziomie. Niska dostępność śrubuje ceny tych akcesoriów. Przykładem jest model sieciowej kamery z wyższej półki jednej z popularnych marek: od marca jej cena wzrosła z 50 euro do 250 euro na początku maja br.

Zmiana trendu na kamerach spodziewana jest najwcześniej pod koniec maja. Obecnie ich ceny spadają, ale wiele zależy od tego, jaka w najbliższym czasie będzie dostępność urządzeń u największych broadlinerów.

 

Poziom zapasów 100 najpopularniejszych kamer internetowych w europejskiej dystrybucji od stycznia do maja 2020 r.

 

Niebieskie pole pokazuje przeciętny poziom zapasów na każdy model kamery, a czerwona linia - liczbę dystrybutorów, u których są dostępne najpopularniejsze urządzenia.

Źródło: ITscope