Niewiele ponad jedna piąta firm ma procedury na wypadek kontroli skarbowej oraz sporu z fiskusem, a prawie połowa (48 proc.) nie wypracowała procedur podatkowych - według badania EY i Axa "Pod lupą fiskusa" w ramach projektu "Bezpieczny podatnik". To spora beztroska, biorąc pod uwagę, że 75 proc. firm uważa system podatkowy za represyjny, a 90 proc. - za skomplikowany.

Tymczasem, jak wynika z analizy, urzędnicy skarbowi są coraz bardziej skuteczni. Liczba postępowań karnoskarbowych wzrosła z ok. 65 tys. w 2017 r. do nawet 100 tys. w 2018 r. Mimo spadku liczby kontroli o 25 proc. zwiększyła się średnia kwota ustaleń na jedną kontrolę (375 tys. zł w I poł. 2018 r. wobec 232 tys. zł w I poł. 2017 r.). To efekt udoskonalonej analityki (jak JPK) i trafniejszego typowania podmiotów do sprawdzenia.

Według raportu zwłaszcza księgowość organizacji nie jest przygotowana do kontroli skarbówki i ewentualnych sporów. Wprawdzie 79 proc. pytanych zapewnia, że weryfikuje poprawność składanych deklaracji podatkowych, ale w 60 proc. robi to ta sama osoba, która przygotowywała dokument.

Tylko 38 proc. przedsiębiorców wypracowało procedury sprawdzania JPK, a 35 proc. - weryfikacji pod kątem zapobiegania wyłudzeniom VAT.

Zaledwie 11 proc. ma procedury na wypadek przegrania sporu ze skarbówką. Większość (88 proc.) nie wie nawet, jakie osoby mogą odpowiadać w takiej sytuacji.

EY i Axa apelują, by dostosować procedury w organizacji do zmian, jakie wprowadza fiskus. Autorzy raportu podkreślają, że dotychczasowe schematy, który były do zaakceptowania nawet rok temu, mogą nie zdać egzaminu w konfrontacji ze skarbówką. Jako jedną z kluczowych zmian wskazano możliwość złożenia korekty deklaracji w ciągu 14 dni od wszczęcia kontroli. Firma musi więc być dobrze przygotowana na to, by szybko ocenić, czy w kwestiach podatkowych popełniła błędy i zdecydować, czy wchodzić w spór z fiskusem (od którego może nawet zależeć przyszłość firmy).