Chiński Haier wraz ze swoją marką gamingową Thunderobot w 2018 r. zamierza wejść na rynek europejski, by powalczyć o udziały w segmencie high-end laptopów dla graczy – podaje Digitimes. Znany z szerokiego asortymentu koncern (w Europie bardziej jako marka AGD) szykuje się również do ekspansji w USA. Firma sukcesywnie zwiększa sprzedaż gamingowych PC - w 2015 r.  klienci kupili 120 tys. szt. sprzętu marki Thunderobot, w 2016 r. - 200 tys., a w 2017 r. koncern liczy na 250 – 300 tys.

Dwaj najwięksi producenci komputerów dla graczy – Asus i MSI – przypuszczają, że w 2018 r. wzrośnie także konkurencja ze strony innych firm. O klientów powalczyć zamierza również Razer, który jest na coraz większym minusie (strata firmy w ub.r. wyniosła blisko 60 mln dol.), ale dzięki emisji akcji i 25 mln dol. wsparcia od jednego z funduszy pozyskał środki na rozwój nowych notebooków gamingowych na 2018 r. i z ich pomocą zamierza wyjść z dołka.

Także Dell nie próżnuje. Według informacji z azjatyckich montowni sprzętu planuje wypuścić na rynek pod marką Alienware niedrogie laptopy dla graczy, które jednak na razie prawdopodobnie nie pojawią się w Europie.

Producenci inwestują w sprzęt gamingowy, bo według prognoz cały rynek ma rosnąć. Szacunkowo w 2017 r. światowe dostawy PC dla graczy powinny sięgnąć 10 mln szt., w tym ok. 5 mln szt. to wysokomarżowe modele z wyższych półek cenowych. Wartość sprzedaży sprzętu gamingowego wyniosła w 2016 r. 26,1 mld dol. i powinna zwiększać się średnio o 7 proc. co roku do 2018 r., osiągając kwotę 30 mld dol. (według Jon Peddie Research). Najlepiej można zarobić na graczach pasjonatach (heavy gamers), którzy stanowią według tego badania 3 proc. klientów, ale odpowiadają za 46 proc. obrotów.

Rosnący popyt na sprzęt gamingowy w Europie potwierdzają dane GfK, zaprezentowane na początku br. na konferencji Distree EMEA w Monaco. Wynika z nich, że w IV kw. 2016 r. 42 proc. przychodów na rynku desktopów w sektorze konsumenckim generowały modele dla graczy, a w przypadku desktopów -14 proc. W całym 2016 r. wartość zbytu notebooków i desktopów dla graczy w Europie wzrosła odpowiednio o 74 proc. i 18 proc. Tymczasem cały rynek PC w sektorze detalicznym skurczył się o 5 proc.