Francuska komisja oznajmiła, iż Google nie dostosowało się do przepisów RODO, wskazując na brak przejrzystości w sposobie informowania użytkowników o postępowaniu z danymi osobowymi udostępnianymi reklamodawcom i wykorzystywanymi do personalizowania reklam.  CNIL stwierdził, że kompleksowe informacje o przetwarzaniu danych i ich okresie przechowywania nie były dostępne w jednym miejscu. W niektórych przypadkach dotarcie do nich wymagało pięciu lub sześciu kliknięć. 

Grzywna nie jest zbyt dotkliwa dla Google. Jednak jest to najwyższa kara nałożona przez europejskiego regulatora od czasu, kiedy zaczęło obowiązywać rozporządzenie. Poza tym przykład Google pokazuje, że RODO może być bardzo często wykorzystywanym narzędziem prawnym przez europejskie instytucje, również wobec największych światowych koncernów. 

- Ludzie oczekują od nas wysokich standardów przejrzystości i kontroli. Jesteśmy głęboko zaangażowani w spełnianie tych oczekiwań i wymogów. Analizujemy decyzję, by ustalić nasze kolejne kroki. - zapowiedział rzecznik Google. Co może oznaczać, ze firma z Mountain View będzie chciała się odwołać się od decyzji CNIL. 

Warto przypomnieć, że naruszenie istotnych przepisów ochrony danych osobowych RODO przewiduje grzywnę do 20 mln euro lub do 4 proc. światowego obrotu przedsiębiorstwa z poprzedniego roku.