W ciągu najbliższych 3 lat HP zamierza zlikwidować od 7 do 9 tys. miejsc pracy na całym świecie. Oznacza to redukcję zatrudnienia nawet o 16 proc. Obecnie firma zatrudnia 55 tys. osób. Załoga zostanie zmniejszona nie tylko poprzez zwolnienia, lecz także propozycje wcześniejszych emerytur.

Koszty restrukturyzacji oszacowano na ok. 1 mld dol. w ciągu 3 lat. Taka sama ma być jednak suma corocznych oszczędności.

"To jedna z najtrudniejszych decyzji, jaką musi podjąć każda firma, ale jest absolutnie niezbędna dla przyszłości HP" - przekonuje nowy CEO, Enrique Lores (obejmie swoją funkcję 1 listopada br.).

Cięcia zatrudnienia i zaoszczędzone dzięki nim środki mają umożliwić większe wydatki na innowacje - biznesy uznane przez HP za obszary wzrostu, jak druk A3, druk 3D, komputery premium oraz sprzedaż kontraktowa (usługi). Celem jest, jak wyjaśnił Enrique Lores, stworzenie nowych możliwości w zakresie oprogramowania i danych. Restrukturyzacja ma też pomóc koncernowi w uproszczeniu modelu operacyjnego oraz w większej cyfryzacji.

CEO zapowiada również pozytywne skutki transformacji dla partnerów.

"Partnerzy zobaczą bardziej spójny model wejścia na rynek oraz programów dla firm z kanału sprzedaży na całym świecie. Przekonają się, że ulepszamy nasze narzędzia” - powiedział Lores. „W miarę jak staniemy się bardziej efektywni, także nasi partnerzy będą mogli osiągnąć lepsze rezultaty współpracując z nami" - przekonuje CEO.

Wcześniej HP zapowiedziało zmiany w strukturze organizacyjnej, która zostanie zbudowana wokół 10 rynków regionalnych.