Można ograniczyć ryzyko, związane z bezpieczeństwem używania urządzeń Huawei - ocenia brytyjska narodowa rada ds. bezpieczeństwa cyfrowego (NCSC) w analizie, do której dotarł Financial Times. Rada miała ustalić, jakie środki zaradcze poprawią ochronę. To niespodziewany zwrot w stosunku do chińskiego koncernu. W ub.r. NCSC sygnalizowała obawy dotyczące wykorzystania rozwiązań Huawei do działań szpiegowskich, a brytyjskie władze w oparciu o te opinie uznały, że sprzęt chińskiego koncernu może stanowić zagrożenie dla cyberbezpieczeństwa.

Teraz, według nieoficjalnych informacji, NCSC nie zaleci już całkowitego wykluczenia Huawei z budowy sieci 5G, co najwyżej doradzi zakaz w przypadku niektórych elementów infrastruktury. NCSC ma też rekomendować, by nie stawiać na jednego dostawcę, co zwiększy bezpieczeństwo sieci 5G. Podobna jest ocena szefa brytyjskiego wywiadu MI6. Twierdzi on, że lepszym rozwiązaniem jest uniknięcie monopolu jednego producenta, natomiast kwestia wykluczenia Huawei jest "skomplikowana" i nie ma na jednoznacznej odpowiedzi na tak lub nie.

 

To będzie precedens?

Zmiana w ocenie chińskiego giganta jest o tyle istotna, że brytyjskie służby należą do tzw. Sojuszu Pięciorga Oczu (Wielka Brytania, USA, Kanada, Australia, Nowa Zelandia), czyli krajów, które najbardziej otwarcie ostrzegają przez Huawei. USA nadal naciskają na swoich sojuszników na wykluczenie Huawei z budowy sieci 5G, Australia już zdecydowała się na taki krok.

Jeżeli jednak Brytyjczycy oficjalnie przyznają (raport NCSC nie jest jawny), że Huawei nie stwarza tak wielkiego ryzyka, jak dotychczas sądzono, inne kraje nie będą miały już tak mocnych argumentów za blokadą dostępu do rynku dla chińskiego giganta. W Polsce obecnie rząd analizuje możliwość wyłączenia Huawei z budowy sieci 5G. Dyskusja na temat wykluczenia Huawei z budowy 5G toczy się już w wielu krajach.

Sprawa na jednym z kluczowych europejskich rynków - niemieckim - nie rozstrzygnie się prędko - wynika z informacji Reutersa. Aukcja 5G miała tam ruszył w II poł. marca br. Kanclerz Angela Merkel zażądała od Huawei gwarancji, że nie będzie przekazywał danych z sieci chińskim władzom. Ma to być warunek dopuszczenia koncernu do budowy infrastruktury 5G za Odrą. Chiński koncern wielokrotnie zaprzeczał sugestiom przekazywania danych służbom, ale najwyraźniej niemieckie władze nie są do końca przekonane co do szczerości tych zapewnień.

 

Niespodziewane wsparcie konkurenta

Huawei otrzymało również niespodziewane wsparcie ze strony konkurenta. Szef Ericssona, Borje Ekholm, jest przeciwny wykluczeniu chińskiego koncernu z budowy sieci 5G. W jego ocenie o całe lata opóźni to wdrożenie łączności bezprzewodowej 5 generacji, a koszty wzrosną zarówno dla operatorów jak i użytkowników (to samo twierdzi zresztą Huawei). Wariant wykluczenia zagraża też już działającym sieciom LTE - wynika z wypowiedzi Ekholma dla "Financial Times". CEO zaprzeczył jednocześnie informacjom Huawei, iż ta firma jest najbardziej zaawansowana w technologii 5G. Zaznaczył, że infrastruktura Ericssona już działa w aktywnych sieciach tego typu.