IBM wycofał się z prognozy na 2020 r. Wyjaśnia, że z powodu kryzysu związanego z koronawirusem klienci koncentrują się na oszczędnościach, wstrzymując transakcje głównie w obszarze oprogramowania. Ale są i pozytywne dla IBM skutki Covid-19. Rozwój pracy zdalnej przyspiesza przejście klientów na usługi chmury hybrydowej. Firma spodziewa się, że w dłuższym terminie znaczenie chmury i sztucznej inteligencji powinno rosnąć. Ponadto ok. 70 proc. klientów IBM należy do sektorów gospodarki, które w niewielkim stopniu dotknął kryzys.

Koncern ogłosił skasowanie prognozy po wynikach I kw. 2020 r., gdy kolejny raz odnotowano spadek sprzedaży, tym razem o 3,4 proc. r/r, do 17,6 mld dol. Zysk przed opodatkowaniem był na minusie (-49 mln dol.). Jednak firma miała zysk netto w I kw. br. w wysokości 1,18 mld dol. (rok temu: 1,6 mld dol.). Wyszła na plus dzięki rozliczeniom podatkowym związanych z restrukturyzacją.

Głównie obszar biznes chmurowy i rozwiązania kognitywne ciągną w górę wyniki IBM - odnotowano tutaj sprzedaż większą o 19 proc. niż rok temu: 5,24 mld dol. W tej grupie konsoliduje się wynik Red Hat, który I kw. br. zakończył na wyraźnym plusie (+18 proc., 1,07 mld dol. przychodu).

IBM od kwietnia ma nowego CEO. Jest nim Arvind Krishna, który przejął zarządzanie korporacją po ustąpieniu ze stanowiska Virginii Rometty. W ostatnich tygodniach doszło również do zmiany szefa Red Hata.