Dzięki sojuszowi Intel może sięgnąć po zyski na rynku mobilnym, z którego po latach strat częściowo się wycofał, nie mogąc złamać dominacji konkurentów korzystających z układów ARM. Wszedł więc w sojusz z tą firmą. Zawarty układ otwiera dla amerykańskiego koncernu nowe możliwości. Mianowicie tworzy przeciwwagę dla sojuszu Samsunga i TSMC, więc nowym klientem może być w przyszłości np. Apple, któremu zależy na uniezależnieniu się od Samsunga. Ponadto firmy, które oferują procesory na licencji ARM, będą mogły korzystać z fabryk Intela. Nie dotyczy to jednak producentów, którzy na bazie ARM rozwinęli autorskie rozwiązania, jak Qualcomm, czyli jeden z głównych graczy na tym rynku. Krok Intela może zmienić układ sił, bo mniejsze firmy korzystając z outsourcingu produkcji w amerykańskim koncernie będą mogły oferować czipy lepszej jakości niż aktualni potentaci. Układy mobilne oparte na architekturze ARM Intel będzie wytwarzał w 10-nanometrowym procesie. Jest już pierwszy, duży klient - LG. To, co czego Intel nie osiągnął samodzielnie na rynku mobilnym, może udać się dzięki partnerstwu z licencjodawcą konkurencyjnej dotąd technologii. Nowe CPU powinny wejść na rynek w przyszłym roku.