Intel walczy o uchylenie 1,06 mld euro kary, która Komisja Europejska nałożyła na niego... w 2009 r. Sprawa rozgrywa się przed sądem UE. Dotyczy naruszenia przepisów antymonopolowych.

KE uznała ponad dekadę temu, że Intel próbował ograniczyć AMD dostęp do rynku, udzielając rabatów producentom komputerów na zakup swoich procesorów. Z bonusów korzystali Acer, Dell, HP, Lenovo, NEC, a także niemiecki holding Media Saturn - ustaliła komisja. Aby zasłużyć na zniżki, koncerny musiały kupować większość CPU od Intela. Bruksela uznała takie rabaty za nielegalne.

Prawnik Intela podczas rozprawy przed unijnym sądem zakwestionował to stanowisko. Twierdzi, że Komisja Europejska "popełniła błąd". W ocenie firmy niewłaściwie przeprowadzono analizę tego, czy podmiot dominujący na rynku wypycha z niego - dzięki antykonkurencyjnym praktykom - tak samo silnego konkurenta, czy też chodzi o słabego rywala. W tym drugim przypadku jego zdaniem nie jest to problem, jakim powinny zająć się organy antymonopolowe.

Prawnik KE na to, że już wszystko w tej sprawie było wyjaśniane 6 lat temu. Intel ponownie poszedł do sądu po poprzednich wyrokach. Otóż w 2017 r. TSUE (unijny Trybunał Sprawiedliwości) zakwestionował poprzedni wyrok, w którym zgadzano się ze stanowiskiem Komisji Europejskiej.

Wyrok w sprawie zapadnie zapewne w 2021 r.