Ponad jedna trzecia (35,5 proc.) konsumentów spotkała się z pojęciem inteligentnego domu, ale tylko 5,4 proc. twierdzi, że korzysta z takich rozwiązań - według badania przeprowadzonego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Osoby, które twierdzą, że używają urządzeń bądź systemów smart home, najczęściej mają na myśli smart tv (73,7 proc.). Sporo mniejsza grupa (23,5 proc.) ma zainstalowane inteligentne czujniki (23,5 proc.). Na kolejnych miejscach znajduje się inteligentne oświetlenie (16,8 proc.) i ogrzewanie (13,2 proc.), a dalej sprzęty AGD - lodówka i pralka. Monitoringu używa 9,6 proc. z tych, którzy mają "smart home".

Respondenci pytani, jaki pozytywny wpływ będzie miało rozpowszechnienie rozwiązań inteligentnego domu, podkreślali większy komfort życia (43,6 proc.). Istotna jest także ich zdaniem poprawa bezpieczeństwa (21,3 proc.), mniejsze ryzyko kradzieży i włamań (18,5 proc.) oraz spadek zużycia prądu (16,7 proc.).

Konsumenci zapytani o negatywny wpływ popularności rozwiązań smart home, najczęściej wymieniali narażenie na ataki hakerskie (26,7 proc.), większy pobór prądu (19 proc.) oraz wzrost ryzyka kradzieży i włamań (15,4 proc.). Część z nich (7,8 proc.) uważa, że inteligentny dom wręcz zmniejszy komfort życia. Opinie potencjalnych użytkowników co do smart home są więc rozbieżne.

W badaniu wzięło udział 1,6 tys. respondentów.