Według raportu Harvey Nash (przepytano ponad 3,2 tys. dyrektorów odpowiedzialnych za IT z ponad 30 krajów) gospodarka rozkręca się, a przedsiębiorstwa szykują duże pieniądze na IT. Głównym hamulcem rozwoju jest już nie kryzys, lecz niedobór kadr wyspecjalizowanych w odpowiednich rozwiązaniach. Taki problem sygnalizowało prawie dwie trzecie ankietowanych. A odpowiedni ludzie są niezbędni, by spożytkować rosnące fundusze - 46 proc. szefów odpowiedzialnych za informatykę w firmach poinformowało, że ich budżety zwiększyły się w ciągu minionego roku, co oznacza największy wzrost od 2006 r. Widać inwestycje w kadry na górze – 70 proc. pytanych organizacji ma już swojego CIO (Chief Digital Officer), choć rola decyzyjna tego stanowiska spada – obecnie 50 proc. CIO bezpośrednio kształtuje firmową strategię IT (rok temu – 56 proc.).

Harvey Nash ustalił, że w firmach zmieniają się priorytety co do potrzebnych rozwiązań – 63 proc. prezesów przedkłada projekty, które zwiększają dochody (jak wydatki na marketing, systemy zorientowane na klienta, innowacje) nad rozwiązania ograniczające koszty albo zwiększające efektywność operacyjną, które były numerem 1 na liście potrzeb w latach 2009 – 2013. Oznacza to zasadniczą zmianę orientacji – firmy przechodzą od oszczędzania do zarabiania i generalnie skłonne są wydawać więcej niż w kryzysowych latach.