Kaspersky Lab jest zamieszany w wykradanie danych z USA - według izraelskich służb. Otóż twierdzą one, że wykryły na serwerach rosyjskiego producenta antywirusów oprogramowanie stworzone przez NSA (Narodową Agencję Bezpieczeństwa USA), przeznaczone do szpiegowania. Miało to miejsce już 3 lata temu - informuje New York Times. NSA powiadomione przez Izrael ustaliło następnie, że Rosjanie przechwycili tajne narzędzia wykorzystując antywirusa Kaspersky Lab, którego zainstalował na swoim prywatnym pececie jeden z pracowników NSA.

W ocenie jednego z ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa antywirusy Kaspersky'ego pełnią funkcję backdoora: umożliwiają zdalny dostęp do urządzeń, szpiegowanie i ściąganie plików, co daje duże możliwości rosyjskim służbom.

Jewgienij Kaspierski zaprzecza, że jego firma ma związki ze służbami i politykami.

We wrześniu br. w związku z podejrzeniami dotyczącymi Kaspersky'ego amerykańskie władze zabroniły używania oprogramowania tej firmy w administracji USA. Poszczególne jednostki dostały 60 dni na opracowanie planu pozbycia się rosyjskiego antywirusa.