Klienci AWS skarżą się na znacznie zawyżone rachunki, jakie otrzymali od chmurowego giganta - informują brytyjskie i amerykańskie media. Jak to ujął jeden z użytkowników "duzi klienci AWS prawdopodobnie o mało nie dostali ataku serca". Inny utrzymuje, że AWS naliczył mu opłatę za korzystanie z usług platformy przez 950 godz. w miesiącu, podczas gdy cały miesiąc ma 744 godz. Według doniesień AWS już skontaktowało się z klientami, których dotknął problem, by skorygować faktury i zwrócić nienależnie pobrane kwoty. Nie wiadomo natomiast, ilu użytkowników dotyczyły takie błędy. O sprawie napisał jako pierwszy magazyn Computer Business Review.

Aferę z rachunkami mogą wykorzystać partnerzy - uważa główny analityk firmy badawczej Amalgam Insights, Hyoun Park. "Ten błąd to wierzchołek góry lodowej, biorąc pod uwagę to, czego użytkownicy mogą oczekiwać w przyszłości" - twierdzi Park dla crn.com. Zauważa, że wydatki na chmurę podwoją się w ciągu kolejnych 3 lat.

Wpadka Amazona to szansa dla partnerów, by przejąć od klientów proces rozliczeń, co pozwoli uniknąć takich błędów - uważa Park. Wskazuje na dostawców usług zarządzanych jako najbardziej kompetentne firmy w tym obszarze. Zauważa, że wielu menedżerów niższego szczebla nie rozeznaje się w niuansach rozliczeń za usługi chmurowe, więc mogą łatwo przegapić podobne nieprawidłowości. Tymczasem wraz z rosnącą liczbą produktów, opcji, cen i rabatów pilnowanie prawidłowych rachunków będzie coraz większym obciążeniem dla odpowiedzialnych zespołów. Okazuje się, że nawet w USA większość wydatków na chmurę nie jest monitorowana przez zewnętrzne podmioty. Pilnują tego poszczególni menedżerowie, a większość z nich ufa, że chmurowy dostawca sam najlepiej zarządza swoimi rachunkami. Po incydencie z AWS ta wiara może jednak nie będzie tak duża.