Rosyjska służba FSB, czyli kontynuatorka KGB, może wykorzystywać oprogramowanie Kaspersky Lab do szpiegowania ważnych celów za granicą - uważa brytyjska agencja wywiadu elektronicznego (GCHQ) według "Financial Times". Zdaniem dziennika rosyjskie służby mogą szpiegować z pomocą antywirusa członków brytyjskiego rządu, przedstawicieli armii, przedsiębiorców i inne ważne osoby, które są klientami banku Barclays. Od blisko 10 lat bank udostępnia im za darmo programy Kaspersky'ego. Teraz chce zakończyć współpracę.

Nie ma jednak dowodów na powiązanie rosyjskiego producenta z działalnością szpiegowską. Wygląda na to, że służby i bank dmuchają na zimne po tym, jak pojawia się coraz więcej pogłosek o wykorzystywaniu programów Kaspersky'ego przez rosyjskie służby. Spekuluje się, że jego antywirusy zawierają "backdoora", który pozwala na dostęp do danych urządzeń, na których są zainstalowane. Kilka tygodni temu amerykańskie władze nakazały usunięcie programów Kaspersky'ego z komputerów w administracji centralnej.

Jewgienij Kaspierski, założyciel i szef Kaspersky Lab określa wspomniane podejrzenia "paranoją". Zapewnia, że doniesienia o szpiegostwie to czcze wymysły. Deklaruje, że gotów jest na audyt zewnętrznych ekspertów i udostępnienie kodów źródłowych oprogramowania.