Następna generacja konsol do gier będzie ostatnią - uważa szef Ubisoft, Yves Guillemot. Jego zdaniem gracze coraz częściej będą korzystać ze streamingu online i z czasem trzymanie w domu dużych, specjalnych urządzeń do gier wideo nie będzie konieczne. Wystarczą np. smartfony czy telewizory, bo większość mocy obliczeniowej pozostanie w chmurze.

W rozmowie z tygodnikiem Variety Guillemot zauważa, że już teraz wielu producentów eksperymentuje ze streamingiem i spodziewa się znacznego postępu w tej technologii. Do jej upowszechnienia konieczny jest rozwój sieci o dużej szybkości transferu, jednak jest to kwestia czasu.

Szef czwartego na świecie producenta gier podkreśla, że biznes gamingowy ciągle się zmienia. Jeszcze kilka lat temu dominowały fizyczne nośniki, a dziś płyty z grami są coraz większą rzadkością. Swego czasu Guillemot przewidział, że rynek gier wideo będzie wart dwa razy więcej niż rynek muzyczny.

Jeśli jego nowa prognoza się spełni, rynek konsol do gier, wart w 2017 r. 41 mld dol., będzie się kurczył, co odczują najwięksi producenci tego sprzętu - Sony, Microsoft i Nintendto.

Czas pokaże, czy spodziewana w 2019 r. lub 2020 r. premiera nowej konsoli Sony (PS 5) będzie ostatnią.