Tylko 12 proc. z ponad 1,5 tys. respondentów uważa, że ​​ich firmy są dobrze przygotowane na wpływ koronawirusa, a 26 proc. jest zdania, że ​​wirus będzie miał niewielki lub żaden wpływ na ich działalność - według ankiety webinarowej przeprowadzonej przez Gartnera 6 marca.

„Ten brak zaufania pokazuje, że wiele organizacji podchodzi do zarządzania ryzykiem w sposób przestarzały i nieskuteczny” - uważa Matt Shinkman, wiceprezes ds. ryzyka i audytu w Gartnerze.

Większość respondentów (56 proc.) ocenia siebie jako trochę przygotowanych, a 11 proc. stwierdziło, że są względnie lub bardzo nieprzygotowani.

 

Koronawirus dotknie prawie każdą firmę

Przytłaczająca większość firm przypuszcza, że epidemia, a właściwie już pandemia, będzie miała wpływ na ich firmy. Tylko 2 proc. respondentów uważa, że ​​ich działalność może trwać tak jak zwykle, a 24 proc. spodziewa się niewielkich zakłóceń z powodu pandemii.

Większość przewiduje, że w czasach zarazy ich działalność będzie kontynuowana, tyle że z mniejszą dynamiką (57 proc.) albo zostanie poważnie ograniczona (16 proc.). Jedynie 1 proc. liczy się z przerwaniem działalności.

 

Nie czekaj, aż będzie za późno

Wyzwanie dla przedsiębiorców związane z pandemią polega na odpowiednim zarządzaniu ryzykiem. Jak zauważono, organizacje często mają gotowe zasady radzenia sobie z większością zagrożeń, ale nie wdrażają ich, aż robi się za późno, ponieważ nikt nie traktuje niebezpieczeństwa poważnie, dopóki nie ujawni się z całą mocą. Takie podejście uniemożliwia skuteczną reakcję.

Analitycy twierdzą, że firmy, które czekają, aż widoczne już ryzyko będzie miało wpływ na ich działalność, prawdopodobnie zaczną tracić dystans wobec tych, którzy byli lepiej przygotowani.


Skup się na skutkach

Gartner zaleca, by utworzyć funkcję zarządzania ryzykiem dla przedsiębiorstwa (ERM), która ma umożliwić wcześniejsze dostrzeżenie nadchodzących zagrożeń, a dzięki temu szybsze i skuteczniejsze ich pokonanie.

Uważa, że ​​najlepszą opcją dla ERM jest skupienie się na skutkach i ich łagodzeniu, a także na monitorowaniu sytuacji i zaplanowaniu reakcji na konkretne konsekwencje zagrożenia, związanego dziś z pandemią.
 
Oto przykład takiego podejścia. Warto sobie np. odpowiedzieć na pytanie, co zrobi firma, jeśli jeden pracownik zachoruje? Trzeba będzie zaordynować wszystkim kwarantannę? Czy procedury pracy w domu są wystarczająco dopracowane, aby taki model zadziałał, czy też zamykamy biznes? Czy należy powiadomić o problemie dostawców albo klientów? Czy firma jest przygotowana finansowo na kontynuowanie działalności w razie przewidywanych strat?

Ustalone kroki łatwiej przekazać pracownikom i tym samym przygotować organizację na szybką reakcję.


Nie przesadzaj z wyobraźnią

Lepiej nie budować scenariuszy wydarzeń, bo dziś takie przewidywania to wróżenie z fusów. Nie da się przewidzieć rozwoju sytuacji, co dobitnie pokazały ostatnie tygodnie. "Unikaj tworzenia skomplikowanych scenariuszy: 'a co będzie jeśli...' Skup się na tym, co wiadomo" - radzi analityk.