Uporczywe uchylanie się płacenia w terminie podatku w wysokości ponad 50-krotności minimalnego wynagrodzenia (tj. 112,5 tys. zł) będzie traktowane jak przestępstwo skarbowe. Za takie opóźnienie przedsiębiorcy zagrozi nawet 21,6 mln zł grzywny (od 20 do 720 tzw. stawek dziennych). Ponadto zostanie on umieszczony w rejestrze karnym - według projektu zmian w kodeksie karnym skarbowym, o którym informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Zaostrzenie kar ma zmobilizować przedsiębiorców do regulowania należności na czas. Obecnie uporczywe opóźnienia w płaceniu podatku są wykroczeniem skarbowym. Grozi za nie kara od 110 zł do 45 tys. zł, ale najwyższą stawkę może wymierzyć dopiero sąd, a urzędnik - mandat do 4,5 tys. zł. Według Sądu Najwyższego za "uporczywe" niepłacenie podatku może zostać uznane również długotrwałe nieuregulowanie nawet jednorazowej daniny.

Zaległości mniejsze niż 112,5 tys. zł pozostaną wykroczeniem, z tym że kara jaką może nałożyć urząd ma być bardziej dotkliwa - mandat do 11,2 tys. zł.