Michael Dell przyznał w rozmowie z amerykańskim CRN-em, że w ciągu 35 lat swojej pracy nie spotkał się ze zjawiskiem, które miałoby tak duży wpływ na branżę IT jak pandemia koronawirusa.  Jego zdaniem zaistniała sytuacja przyczyni się m.in  do wzrostu sprzedaży rozwiązań adresowanych  dla pracowników zdalnych.

- Klienci i partnerzy potrzebują nas bardziej niż kiedykolwiek. Nasz łańcuch jest w stosunkowo dobrej kondycji, szczególnie w przypadku notebooków.  W najbliższych miesiącach będą się one cieszyć dużym popytem. Aktywnie pomagamy klientom i partnerom w zakresie wdrażania rozwiązań do pracy zdalnej. To nie jest takie proste - nie wystarczy powiedzieć personelowi - weźcie komputery do domu i tam pracujcie. Trzeba sprawić, żeby zespoły współpracowały, były produktywne, dzieliły się informacjami. - tłumaczył Michael Dell. 

Wprawdzie rozwiązania przeznaczone do pracy w domu nabierają w czasie pandemii ogromnego znaczenia, niemniej analitycy rewidują prognozy dotyczące wzrostu sprzedaży produktów i usług IT (Koronawirus tnie wydatki na IT w EuropieBranża IT przegrywa z koronawirusem). Covid-19 przyczynił się do niedoborów komponentów, spadków kursów akcji firm IT na giełdach, nie wspominając o odwołaniu dużych konferencji  branżowych na całym świecie.  Dell po raz pierwszy w historii nie zorganizuje konferencji Dell Technologies World, odbywającej się cyklicznie w Las Vegas. W tym roku będzie to wirtualne wydarzenie. Warto przypomnieć, że w Dell Technologies World 2019 uczestniczyło 14 tysięcy osób.