ZUS dąży do ścięcia kosztów rozwiązań informatycznych. Ponad 200 mln zł zaoszczędził na kontraktach IT po pierwszym roku optymalizacji, a w ciągu 4 lat liczy na ponad 800 mln zł oszczędności - poinformował money.pl Krzysztof Dyki, wiceprezes ZUS odpowiedzialny za IT i uporządkowanie tej działki w zakładzie (jest w zarządzie ZUS od roku). Z jego wypowiedzi wynika, że w poprzednich latach zakład ponosił koszty większe niż wynikałoby to z uwarunkowań rynkowych. Kupowano np. zbędne usługi, a umowy były podpisywane niemal bez pertraktacji. Teraz szef IT i jego zespół twardo negocjuje z dostawcami rozwiązań informatycznych. Powołano koordynatorów zajmujących się strategicznymi procesami zakupowymi.

Szef IT w ZUS zapewnia, że celem nie jest kupowanie jak najtaniej, lecz korzystny stosunek ceny do jakości. Tak czy inaczej skończył się czas gigantycznych kontraktów w ZUS. Przykładem jest nowa 4-letnia umowa na KSI. Przetarg wygrał Comarch z ofertą wartą 242 mln zł. To ok. 350 mln zł mniej, niż uzyskało Asseco zgodnie z poprzednią umową z 2013 r.

"ZUS przeszacowuje swoje zamówienia i postępuje pod dyktando usługodawców." - oceniła w ub.r. prezes ZUS Gertruda Uścińska, oceniając wyniki analizy m.in zamówień IT. Audyt miał wykazać, że urzędnicy akceptowali nieracjonalne koszty projektów.