Dla porównania w październiku 2012 roku nieterminowe wpłaty sygnalizowało 75 proc. ankietowanych przedsiębiorstw. Kryzys i coraz większe trudności z odzyskaniem należności powodują jednak, że tolerancja dla niesolidnych płatników nie jest już tak duża jaki kiedyś. Firmy szybciej upominają się o pieniądze. W I kw.  2012 r. większość badanych nie robiła nic, jeśli opóźnienie wynosiło 30 dni. Obecnie 74 proc. przedsiębiorstw po upływie tego terminu od razu stara się nakłonić kontrahenta do zapłaty.

Sposoby są różne - większość (77 proc.) dzwoni do dłużnika, SMS-uje, wysyła e-maile. Połowa (ponad 51 proc.) potwierdza wysokość sald z klientami. Nieco mniej – 47 proc. – sprawdza kondycję finansową klienta. Spora grupa – 41,6 proc. - odmawia realizacji kolejnych zleceń, ale rok wcześniej taką formę nacisku deklarowało 53 proc. Według firmy badawczej kryzys zmusza firmy do tego, by nadal współpracować z podmiotami, które nie płacą na czas.

Badanie Bibby MSP Index przeprowadzane jest dwa razy w roku w formie wywiadów telefonicznych na ogólnopolskiej, reprezentatywnej grupie małych i średnich firm. Nie obejmuje mikrofirm (do 10 osób). Badanie Bibby Financial Services realizuje Keralla Research.