Większą sprzedaż notebooków generował popyt w Europie i USA - według danych Digitimes Research. Zwłaszcza amerykańskie marki, w tym Apple, rzuciły na światowy rynek więcej sprzętu w końcu ub.r.

W I kw. br. spodziewany jest jednak spadek ze względu na braki w zaopatrzeniu w najważniejsze podzespoły do laptopów, jak ekrany i pamięci. To skutek nieprzygotowania producentów komponentów na niespodziewany wzrost zamówień w II poł. 2016 r. W przypadku tajwańskich firm ODM spadek dostaw w I kw. br. ma wynieść ponad 10 proc., ale nie będzie tak głęboki jak w ub.r. Spodziewane jest nadal duże zapotrzebowanie na notebooki biznesowe oraz na sprzęt dla graczy.
 
Zdaniem analityków w 2017 r. HP wyprzedzi Lenovo w rankingu największych dostawców notebooków i zajmie pozycję nr 1 pod względem sprzedaży ilościowej. Amerykański producent powinien dostarczyć 36 mln szt.notebooków w br. Przewiduje się, że koncern nieznacznie zwiększy sprzedaż wobec 2016 r. dzięki popytowi na nowe linie urządzeń oraz rosnącym zakupom w firmach.

Z kolei Lenovo nie będzie miało łatwo zwłaszcza w Chinach, gdzie sprzedaje blisko połowę swoich notebooków. Analitycy spodziewają się silnej konkurencji ze strony lokalnych marek, jak Huawei i Xiaomi. W sumie firma ma dostarczyć ok. 1 mln notebooków mniej niż w 2016 r.

Na całym światowym rynku w 2017 r. sprzedaż ma być nieznacznie mniejsza niż w 2016 r., kiedy to dostarczono mniej niż 150 mln notebooków.