Od 13 listopada br. wchodzi w życie znowelizowana ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczej i wymianie danych gospodarczych. Wprowadza szereg zmian, które mają zwiększyć bezpieczeństwo obrotu gospodarczego i ograniczyć plagę zaległych płatności.

 

Wezwanie do zapłaty e-mailem
Ważną zmianą w ustawie jest możliwość wezwania dłużnika do zapłaty e-mailem, a nie, jak dotychczas, tylko listem poleconym lub osobiście. Drogą elektroniczną można także przekazać ostrzeżenie o zamiarze wpisania nieuczciwego klienta do biura informacji gospodarczej.

Aby skorzystać z nowego prawa, należy w umowie z kontrahentem umieścić zapis mówiący o możliwości wysłania wezwania do zapłaty e-mailem.

Tą drogą można upomnieć się o należność tylko od innego przedsiębiorcy. Od konsumenta już nie.

W ramach nowelizacji biura informacji gospodarczej zyskały prawo do poszerzenia zakresu udostępnianych danych o firmach i konsumentach. Dotychczas udostępniały tylko rekordy, które same zgromadziły. Od dziś mogą wykorzystywać także dane przechowywane w rejestrach publicznych, jak: REGON, CEIDG, KRS, Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości oraz PESEL. Pochodzące stamtąd informacje BIG-i będą dołączać do danych, jakimi same dysponują. Po 1 stycznia 2018 r. lista źródeł informacji poszerzy się o wpisy o niezapłaconych podatkach z Rejestru Należności Publicznoprawnych.

Dzięki zmianom firmy korzystające z usług BIG-ów uzyskają więcej danych o sprawdzanych przedsiębiorstwach i konsumentach. Dane z dodatkowych rejestrów pomogą także BIG-om w tworzeniu modeli scoringowych, służących ocenie wiarygodności finansowej klientów.

– W naszych raportach pojawią się proste rekomendacje zalecające współpracę ze sprawdzaną firmą, odradzające ją lub nakazujące ostrożność. Trochę jak światła na skrzyżowaniu: zielone – jedź, żółte - uważaj, czerwone – stój – zapowiada prezes Krajowego Rejestru Długów BIG, Adam Łącki.

Takie udogodnienie ma ułatwić czytanie raportów małym przedsiębiorcom, bo będą one zawierać dużą liczbę danych. Niektórzy mogą się pogubić.

Według znowelizowanej ustawy zgoda, jaką wyda konsument na sprawdzenie w BIG-ach informacji na swój temat przez banki, telekomy czy dostawców mediów, będzie ważna przez 60 dni. Obecnie jest to 30 dni.

Ponadto dotychczas, jeśli kontrahent chciał zasięgnąć informacji o danej firmie, musiał kierować odrębne zapytania do wszystkich BIG-ów. Teraz wystarczy jeden wniosek złożony w wybranym BIG-u. Firma otrzyma wówczas informacje o interesującym go podmiocie z kilku źródeł.

Obecnie zadłużenie wszystkich firm notowanych w Krajowym Rejestrze Długów sięga 10 mld zł, a konsumentów – ponad 42 mld zł.  

 

Szybsze odzyskanie długu
Dotychczas obowiązujące przepisy pozwalały na wpisanie dłużnika do biura informacji gospodarczej po 60 dniach od upływu terminu zapłaty. Nowelizacja skróciła ten okres do 30 dni. Ma to zmniejszyć skalę zatorów płatniczych i związane z tym straty zwłaszcza w MŚP.  Jak pokazuje badanie „Audyt windykacyjny”, przeprowadzone przez Keralla Research na zlecenie Kaczmarski Inkasso, prawie 72 proc. małych i średnich przedsiębiorstw ma kłopoty z terminowym otrzymywaniem zapłaty od kontrahentów.

– Wpis do KRD motywuje dłużników do spłaty, zwłaszcza tych którzy są aktywni na rynku. Prawidłowość jest taka: im szybciej informacja o dłużniku będzie dostępna dla innych, tym większe prawdopodobieństwo, że odda pieniądze, żeby zniknąć z rejestru – twierdzi szef KRD BIG.

Po spłacie długu, tak jak dotychczas, wierzyciel musi w ciągu 14 dni usunąć dane z rejestru.

Dla wierzycieli sporym problemem było przesyłanie wezwań do zapłaty, wynikających z umów o świadczenia okresowe, za usługi telekomunikacyjne czy różnego cykliczne płatności. Obecnie dłużnika można dopisać do rejestru w oparciu o pierwsze wezwanie do zapłaty.