Projekt rozporządzenia przygotowało Ministerstwo Gospodarki. Wprowadzi ono w życie przepisy ustawy w sprawie uwidaczniania cen towarów i usług z 2014 r.
 
Otóż według projektu w miejscu sprzedaży detalicznej lub świadczenia usług trzeba będzie uwidaczniać (to słowo często powtarza się w nowym akcie prawnym) aktualną cenę towaru albo usługi, np. cenę jednostkową. Wymaga się, aby cena była pokazywana w miejscu ogólnodostępnym i dobrze widocznym dla konsumentów - na towarach, bezpośrednio przy towarach lub w ich bliskości, w taki sposób aby nie można było pomylić stawki za określony produkt z ceną innego. Rozporządzenie instruuje, że informacje takie uwidacznia się w szczególności: na wywieszce, w cenniku, w katalogu, na obwolucie w postaci nadruku lub napisu na towarze lub opakowaniu.

Jeżeli cenę towaru obniżono, trzeba pokazać przekreśloną cenę dotychczasową, cenę aktualną oraz uwidocznić informację o przyczynie wprowadzenia obniżki.

Przedsiębiorcy, którzy oferują usługi, powinni pamiętać, że muszą one widnieć w cenniku. Taki cennik trzeba wywiesić, wyłożyć lub udostępnić w inny sposób w miejscu sprzedaży lub świadczenia usług.

Projekt zakłada, że przedsiębiorcy będę mieli czas na dostosowanie się do wymagań rozporządzenia do 30 września 2016 r. 

Zgodnie z uzasadnieniem resortu gospodarki rozporządzenie ma ułatwić życie przedsiębiorcom – najistotniejsze jest to, że zniesiono obowiązek metkowania każdego towaru. Ministerstwo ocenia, że rozwiązanie takie pozwoli firmom zaoszczędzić. Przewiduje, że proponowana zmiana przepisów przyczyni się do zmniejszenia obciążeń administracyjnych na kwotę 0,5 mld zł rocznie, w tym oszczędności małych i średnich przedsiębiorstw wyniosą 150 mln zł rocznie.

 

Uchwalona w ub.r. ustawa przewiduje jednakże, że jeśli przedsiębiorca nie będzie uwidaczniał ceny zgodnie z przepisami, grozi mu kara ze strony Inspekcji Handlowej - do 20 tys. zł. W razie trzykrotnej powtórki tego samego uchybienia w ciągu roku koszt może wzrosnąć do 40 tys. zł.

UOKiK uzasadnia, że kary za naruszenie przepisów ustawy muszą być „skuteczne, proporcjonalne i odstraszające” (tj. dotkliwe dla przedsiębiorcy).

Urząd wyjaśnia, że celem informowania o cenach jest poprawa ochrony konsumenta oraz konkurencji między przedsiębiorcami. Te priorytety mają być uwzględniane przy wymierzaniu kar, a nie np. koszty prowadzenia działalności gospodarczej. „Szczegółowa analiza bieżącej sytuacji ekonomicznej ukaranego podmiotu wykracza poza ramy i cele ustawy” – stwierdza UOKiK. Wynika z tego, że np. obroty firmy nie będą najważniejszym czynnikiem branym pod uwagę przy ustalaniu wielkości kary. UOKiK dodaje, że przy wymierzaniu kary nie ma znaczenia, czy niedopełnienie obowiązku uwidocznienia cen w określony sposób nastąpiło z winy (umyślnej czy nieumyślnej) danego podmiotu, czy też nie.

Obecnie projekt jest w konsultacjach społecznych. Każdy może zgłaszać swoje uwagi do 20 czerwca br. Szczegóły na tej stronie.