Każda z 850 firm biorących udział w międzynarodowym badaniu przyznała, że padła ofiarą ataku na podłączone do firmowej infrastruktury IT urządzenia mobilne.

Według analityków Check Point Software Technologies z mobilnymi atakami malware spotkało się 100 proc. przedsiębiorstw uczestniczących w badaniu. Każde z nich doświadczyło ich średnio 54 w okresie od 1 czerwca 2016 do 1 czerwca 2017.

Jest to zaledwie jeden z typów cyberagresji ukierunkowanej na smartfony i tablety. Stwierdzono także wysoką częstotliwość występowania ataków typu „man in the middle”. Cyberprzestępcy całkowicie incognito, bez wiedzy użytkowników urządzeń przenośnych uczestniczyli w zachodzącej pomiędzy nimi komunikacji. Zyskiwali w ten sposób dostęp zarówno do przesyłanych informacji jak i kluczowych danych całego przedsiębiorstwa. Tego typu ataki miały miejsce w 89 proc. wewnętrznych sieci Wi-Fi.

 - Fakt, że absolutnie wszystkie badane firmy doświadczyły ataków na urządzenia mobilne powinien zwrócić uwagę menadżerów przedsiębiorstw otwartych na politykę BYOD na konieczność systematycznego przeprowadzania testów penetracyjnych systemów teleinformatycznych i niezwłocznego wdrażania napraw wskazanych w raportach po pentestach – komentuje wyniki badania Adam Dzielnicki z firmy Atman.

Zapotrzebowanie na ochronę urządzeń mobilnych jest także jednym z powodów przewidywanego wzrostu inwestycji w rozwiązania z zakresu  cyberbezpieczeństwa. Gartner podaje, że nakłady związane z produktami i usługami chroniącymi dane organizacji w 2016 r. wyniosły 80,3 mld dolarów. W tym roku, według analityków Gartnera, mają wzrosnąć do 86,4 mld dol. a na koniec 2018 r. osiągną 93 mld dolarów.