Sprawą objęcia tzw. opłatą reprograficzną (CL), która z założenia ma być rekompensatą dla twórców za możliwość kopiowania utworów do użytku prywatnego, zajęły się na wspólnym posiedzeniu Komisja Kultury i Środków Przekazu oraz Komisja Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Spotkanie było zamknięte dla osób z zewnątrz. Z opublikowanych w protokole ze spotkania wypowiedzi przedstawiciela Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wynika natomiast, że decyzja została już podjęta – smartfony i tablety zostaną obciążone kolejnym haraczem.

„ Jest uzgodnienie dotyczące listy czystych nośników i wysokości opłat od tych czystych nośników (…) Do końca września daliśmy sobie czas na wpisanie w słupki (…) uzgodnionych przez strony bez udziału Ministerstwa Kultury kwot odsetek od czystych nośników. Wydaje się, że jest bardzo blisko tego porozumienia, po to żebyśmy po pierwsze wyeliminowali z listy czystych nośników te urządzenia, które po prostu są nieaktualne, np. kasety magnetofonowe, a wprowadzili urządzenia najbardziej powszechne, popularne, które m.in. z tego powodu są nabywane, że umożliwiają kopiowanie, czy korzystanie z utworów - mowa o tabletach i smartfonach” – powiedział na komisji Andrzej Wyrobiec, podsekretarz stanu w MKiDN.

Jego zdaniem kolejne obciążenia nie będą miały wpływu na ceny sprzętu.

„Rozwiewam wątpliwości, które się pojawiają w mediach, że opłaty na poziomie 1 proc. czy 1,5 proc. wpłyną jakoś szczególnie na wysokość ceny dla odbiorcy detalicznego, bo te opłaty są liczone od cen hurtowych, czyli od ceny wyjściowej, a jednocześnie przy tych wszystkich powoływaniach się na sytuację w Unii Europejskiej, te opłaty po prostu istnieją i w żadnym wypadku nie wpłynęły nigdzie na wysokość ceny dla odbiorcy detalicznego, końcowego” – dodał przedstawiciel resortu.

Poszerzenia listy urządzeń objętych opłatą reprograficzną domagają się organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, na czele z ZAIKS-em. Przeciwne są natomiast organizacje branżowe, jak PIIT i ZIPSEE. Zwracają uwagę, że wprowadzenie kolejnych opłat wpłynie na wzrost cen smartfonów i tabletów, czego ich zdaniem dowodzą przykłady z innych krajów, gdzie przeforsowano tego rodzaju zmiany. Opłatę mają uiszczać firmy wprowadzające sprzęt na polski rynek. Zdaniem PIIT i ZIPSEE producenci i importerzy nie pokryją kosztów opłat CL z własnej marży, lecz przerzucą je na kolejnego kontrahenta w łańcuchu dostaw. Ponadto obciążeniem są koszty operacyjne związane z rozliczaniem i odprowadzaniem należności CL do organizacji twórców. ZAIKS przekonywał w ub.r., że propozycje były konsultowane z producentami i importerami (w Krajowej Izbie Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji).

ZIPSEE zauważa, że telefony nie służą do kopiowania treści (w odróżnieniu np. od biurowej kopiarki). Faktem jest, że można ich równie dobrze używać latami niczego nie powielając (w rozumieniu tworzenia kopii utworów chronionych prawem autorskim).