Opóźnienie w produkcji nowych procesorów Intela (Whiskey Lake i Coffee Lake) ma znaczący wpływ na cały rynek notebooków - twierdzi firma analityczna TrendForce. Według niej z tego powodu w br. spadną dostawy komputerów przenośnych na światowy rynek - tylko o 0,2 proc. rok do roku, ale w IV kw. br. problem pogłębi się. W ocenie analityków luka między popytem a podażą CPU wzrosła z 5 proc. w sierpniu do 5-10 proc. we wrześniu, a w IV kw. br. przekroczy 10 proc. Rynek powinien wrócić do równowagi dopiero w końcu I poł. 2019 r.

W rezultacie, jak ocenia TrendForce, producenci PC będą ograniczać zamówienia na sprzęt, co również powinno doprowadzić do większego niż przewidywano spadku cen DRAM i SSD jeszcze w br.

Choć w kanale sprzedaży dotąd słychać było raczej narzekania na pełne magazyny niż problemy w zaopatrzeniu w komputery, według amerykańskiego CRN skutki opóźnień w produkcji procesorów odczuwają resellerzy za oceanem. Jedna z większych firm, Future Tech, twierdzi, że musiała wydłużyć czas dostaw PC do klientów korporacyjnych z 14 dni do 120 dni. Czyli później wypracuje przychody. Aby uniknąć kłopotów z płynnością dostaw, już teraz zaczęła składać zamówienia na komputery, które zwykle wysyłała pod koniec października. Dotyczy to zwłaszcza laptopów.

Intel informuje, że planuje dostarczyć firmom OEM nowe procesory Core U 8 generacji tej jesieni, a priorytetem jest produkcja czipów Xeon i Core.