Oracle zwiększał sprzedaż swoich rozwiązań chmurowych poprzez groźby i naciski - grzmi jeden z funduszy, który złożył pozew zbiorowy przeciwko koncernowi. Zarzuca mu wprowadzenie w błąd inwestorów. Mianowicie Oracle wiele razy podkreślał szybko rosnące zapotrzebowanie na usługi chmurowe dzięki unikalnej technologii, a według pozwu to presja na klientów miała maskować brak realnego popytu na taką ofertę. Jedną z metod stosowanych przez Oracle'a miały być zapowiedzi kontroli klientów korzystających z rozwiązań on-premise, a następnie oferty rozwiązania sporów dzięki umowom na usługi chmurowe.

Oracle podkreślał od kilku lat, że zwiększenie przychodów z rozwiązań "as a service" jest jednym z filarów strategii firmy. Pokazywał w wynikach, że ten biznes rośnie w szybkim tempie. Np. na początku 2016 r. obroty generowane na usługach w chmurze zwiększyły się o 66 proc., do 690 mln dol., a w II kw. roku finansowego 2017, zakończonym w listopadzie 2017 r., o 62 proc. (z SaaS, PaaS i IaaS), do 1,05 mld dol. Jednak w minionym IV kw. finansowym nastąpiło wyraźne spowolnienie - obroty z usług chmurowych i wsparcia licencji zwiększyły się o 8 proc., a wydatki operacyjne na biznes chmurowy - o 20 proc.

Oracle wyjaśnia, że wzrost przychodów w chmurze ustabilizował się i spodziewa się wolniejszej dynamiki sprzedaży niż konkurenci, co rozczarowało inwestorów. Pozywający firmę utrzymują, że nie dało się dłużej utrzymać sztucznie generowanego wzrostu. Do pozwu mogą dołączyć inwestorzy, którzy kupili akcje Oracle'a od maja 2017 r. do maja 2018 r.

Rzeczniczka firmy stwierdziła, że "pozew nie ma żadnej wartości, a Oracle będzie energicznie bronić się przed roszczeniami".