Mimo że komputery czy smartfony są sprzedawane masowo poprzez Internet, nie oznacza to, że sklepy stacjonarne z elektroniką nie mają racji bytu. Nadal przyciągają sporą grupę klientów - wynika z badania "E-commerce w Polsce 2018. Gemius dla e-Commerce Polska". Analitycy sprawdzili skalę tzw. efektu ROPO (research online, purchase offline/research offline, purchase online).

Okazuje się, że 47 proc. internautów kupujących w sieci szuka zawsze lub często informacji o komputerach online, ale kupuje je w tradycyjnym sklepie. Identyczny odsetek klientów stosuje tę strategię zakupów w przypadku telefonów, smartfonów, tabletów i akcesoriów GSM. Z kolei 34 proc. pytanych postępuje tak kupując oprogramowanie.

Odwrotna sytuacja, tzn. gdy klient idzie po informację do zwykłego sklepu, aby w końcu kupić sprzęt online, jest rzadsza. Otóż 31 proc. pytanych twierdzi, że w ten sposób nabywa komputery, a 35 proc. - telefony, smartfony, tablety i akcesoria GSM. Natomiast na gry wskazało 34 proc.

Respondenci, którzy nie są klientami e-sklepów czy serwisów e-commerce, pytani, co skłoniłoby ich do kupowania przez Internet, wskazali przede wszystkim na niższe koszty dostawy (35 proc.), następnie niższe ceny niż w sklepach tradycyjnych (33 proc.) oraz niższą cenę w Internecie niż w zwykłym sklepie tej samej marki (32 proc.). Duże znaczenie ma też szybsza dostawa (30 proc.).

Ci, którzy nie zamawiają towaru online twierdzą najczęściej, że wolą obejrzeć produkt zanim go kupią (45 proc.). Duże znaczenie ma też przyzwyczajenie do kupowania w stacjonarnych placówkach (24 proc.). Pytani skarżyli się również na wysokie ich zdaniem koszty dostawy z e-sklepu (23 proc.). Odstrasza ich również obawa o gwarancję produktu nabytego online (23 proc.).