Sprawa dotyczy zamówienia związanego z przetargiem na prawie 2,5 tys. komputerów, które w maju 2015 r. nabyło Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (obecnie resort nosi nazwę Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej). Wartość umowy to ok. 10,5 mln zł. Postępowanie wygrało konsorcjum spółek Pidikom i Computex. Sprzęt przekazano urzędom gmin w ramach programu Karta Dużej Rodziny.

Komputery wyposażyła w system Windows firma z województwa lubuskiego. Zielonogórska prokuratura twierdzi, że oprogramowanie jest nielegalne – poinformowało o tym radio RMF FM.

Dotychczas śledczy zidentyfikowali pirackie kopie Windowsa na ok. 1 tys. dostarczonych maszyn. Według nich zastosowano „podwójne klucze licencyjne” systemu. Na komputerach zostały umieszczone naklejki z certyfikatem autentyczności.

Prokuratura obecnie ustala, na ilu komputerach wgrano nielegalne jej zdaniem kopie Windowsa. Po zakończeniu tych czynności można spodziewać się postawienia zarzutów przedsiębiorcy. Według rzecznika prokuratury w grę wchodzi oszustwo, naruszenie przepisów ustawy o prawie autorskim i fałszowanie dokumentów.


Ministerstwo zaprzecza, że sprzęt zamówiony w przetargu działa z pirackim oprogramowaniem. Utrzymuje, że wszystkie dostarczone komputery mają legalną licencję zakupioną przez Comparex - oficjalnego przedstawiciela Microsoftu, a legalizacja nastąpiła jeszcze w 2015 r.
 
„We współpracy z firmą Microsoft wyjaśniono wątpliwości dotyczące legalności oprogramowania na dostarczanych przez konsorcjum spółek Pidikom i Computex komputerach. Ministerstwo Pracy przekazało firmie Microsoft dane niezbędne do realizacji procesu weryfikacji. Wszczęta została procedura wyjaśniająca skutkująca legalizacją oprogramowania Windows na dostarczanych komputerach przez konsorcjum spółek Pidikom i Computex w ramach dotychczasowego wynagrodzenia.” – czytamy w oświadczeniu ministerstwa.

"Sprawa nie dotyczy obecnego Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.” – podsumowuje resort.

Źródło: RMF FM, Polsat News