Podatek od sprzedaży detalicznej pozostanie zawieszony do końca 2019 r. - według projektu nowelizacji ustawy w tej sprawie, o którym informuje ISBnews. Obecne zawieszenie, uchwalone ponad rok temu, obowiązuje do 31 grudnia 2018 r. Nowe regulacje przewidują, że danina będzie ściągana od przychodów detalistów osiągniętych od 1 stycznia 2020 r.

Ustawa ws. podatku od sprzedaży detalicznej została przyjęta w lipcu 2016 r. Poprzedziła ją burzliwa debata w tej sprawie. Projekt nie raz zmieniano. Ostatecznie wprowadzono dwie stawki - 0,8 proc. od obrotów w wysokości 17 - 170 mln zł netto miesięcznie oraz 1,4 proc. od nadwyżki powyżej 170 mln zł. Czyli kwota wolna od podatku to 17 mln zł miesięcznie (204 mln zł rocznie). Sprzedaż e-commerce została całkowicie z niego zwolniona, co ostro krytykowano. Podatek nie objął również franczyz oraz transakcji B2B.

Oznaczało to, że w handlu elektroniką podatek obciąży tylko największe sieci detaliczne. Np. według nieoficjalnych szacunków sprzed 2 lat Euro-net (sieć RTV Euro AGD) mógłby zapłacić ok. 48 mln zł podatku od handlu rocznie, ale np. Media Markt i Media Expert - zero zł, ponieważ markety tych sieci działają jako osobne spółki (ich obrotów według ustanowionych przepisów nie można zsumować do celów podatku od handlu). W sumie resort finansów spodziewał się wpływów w wysokości 1,6 mld zł rocznie.

Komisja Europejska miała jednak wątpliwości, czy ustalone stawki naruszają regulacje unijne dotyczące niedozwolonej pomocy publicznej (ponieważ podatek nie objął mniejszych podmiotów). Wszczęła postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. W związku z tym ustawa nie weszła w życie. Polska zaskarżyła decyzje KE do Trybunału Sprawiedliwości UE. Ponieważ skarga wciąż nie została rozpatrzona, podatek pozostaje w zawieszeniu.