Komisja Europejska opublikowała raport, podsumowujący działania związane ze zwalczaniem importu produktów, które mogą naruszać prawa własności intelektualnej. Dane pochodzą od organów celnych krajów UE za 2018 r.

W segmencie elektroniki największa okazuje się wartość przechwyconych akcesoriów i części do telefonów komórkowych - 39,2 mln euro - licząc po cenach sprzedaży detalicznej. Daje to 6 miejsce na liście wykrytych podróbek wwożonych do Europy. Liczba przejętych produktów przekroczyła 1 mln szt. W związku z przechwyceniem w 2018 r. podejrzanych podzespołów i dodatków do telefonów odnotowano ponad 4,5 tys. procedur. Są to m.in. takie działania jak zniszczenie towaru, wszczęcie śledztwa, pozew do sądu, ugoda pozasądowa lub etap przygotowawczy sprawy.

Trzykrotnie mniejsza niż akcesoriów mobilnych okazała się wartość zatrzymanych podejrzanych telefonów komórkowych - 13,9 mln euro (98 tys. szt.). W ub.r. było 1,7 tys. takich spraw.

W przypadku komputerów wykryto 260,7 tys. podejrzanych produktów. Liczba ta obejmuje zarówno akcesoria i komponenty, jak i gotowe maszyny. Wyceniono je w sumie na 2 mln euro. Wszczęto 277 procedur.


14 spraw z tuszami i tonerami

Odnotowano jedynie 14 procedur w związku z próbą wprowadzenia na unijny rynek podróbek materiałów eksploatacyjnych do drukarek. Przejęto 11,5 tys. szt. kartridży i tonerów o wartości 772,7 tys. euro.

Większa od wkładów do druku okazała się wartość przechwyconych kart pamięci - 914,1 tys. euro. Zatrzymano 73,6 tys. szt. tych dodatków, procedur było 183.

O wiele wyżej wyceniono natomiast podróbki sprzętu audio i wideo, w tym akcesoriów i części - na 17,4 mln euro (wykryto prawie 175 tys. szt.).

 

Z Hongkongu, Chin i Indii

Według raportu podróbki telefonów i akcesoria do nich, a także wkłady atramentowe i tonery przyjeżdżają do Europy głównie z Hongkongu i Chin. Z Indii pochodzi natomiast fałszowany sprzęt komputerowy.

W sumie wartość podróbek wszelkiego rodzaju towarów, wykrytych przez służby celne krajów Unii Europejskiej sięgnęła w 2018 r. 738,1 mln euro.

Wygląda na to, że Polska nie jest tak atrakcyjnym celem dla podejrzanych produktów jak w poprzednim roku, bo znacznie spadła liczba spraw z tym związanych (było ich 960 w 2018 r., o jedną trzecią mniej niż w 2017 r.). Ilość wykrytych podejrzanych przedmiotów zmniejszyła się o 83 proc., tj. z 1,2 mln zeszła do blisko 205 tys. szt. Za to wyraźne wzrosty odnotowano w Niemczech (+77 proc. więcej procedur), a także w Czechach (+25 proc.) i na Słowacji (+37 proc.). W 2018 r. znaczny wzrost związany z dostawą podróbek na europejski rynek odnotowano w Portugalii (+1150 proc. procedur) i na Malcie (+191 proc.).

Dane pochodzą ze sprawozdania "Report on the EU customs enforcement of intellectual property rights: Results at the EU border, 2018".