W 2018 r. fundusze venture capital zainwestowały w startupy na świecie 254 mld dol., o 46 proc. więcej niż w dotychczas rekordowym 2017 r. - wynika z badania firmy doradczej KPMG.

Zmienia się struktura inwestycji. Inwestorzy niechętnie wydają obecnie grube miliony na same wizje i obietnice. Preferują dojrzałe spółki, które już stworzyły własne, innowacyjne rozwiązania i z powodzeniem konkurują na międzynarodowych rynkach.

Takie startupy są obarczone znacznie mniejszym ryzykiem niż firmy, które znajdują się na wczesnym etapie rozwoju. Mediana wartości inwestycji w spółki w fazie stabilnego wzrostu wyniosła 11,5 mln dol., czyli dwukrotnie więcej niż w 2010 r. Jednak również dwukrotnie wzrosła wartość inwestycji w fazie zalążkowej, do 1,1 mln dol.


To zła wiadomość dla polskich firm

"Obawiam się, że jeśli na całym świecie w fazie zalążkowej inwestuje się w spółki średnio ponad 4 mln zł, a te pieniądze idą w tej fazie przede wszystkim na budowę i rozwój innowacyjnych produktów, to polskim startupom może być trudno zbudować naprawdę konkurencyjne produkty, gdy w istniejącym obecnie systemie finansowania startupów w Polsce, takie inwestycje są ograniczone praktycznie do 1 mln zł" – stwierdza Jerzy Kalinowski, doradca zarządu KPMG w Polsce.

Przyznaje, że Polska jest bardzo małym rynkiem dla globalnych funduszy VC, ale fakt, że obecnie koncentrują się one coraz bardziej na dużych i dojrzałych startupach, może być dla Polski szansą.

"Jeśli stworzymy w Polsce warunki, w których prawdziwie innowacyjne spółki będą mogły pozyskać środki na rozwój swoich produktów i skuteczne wejście na światowe rynki, to wykorzystując niszę w perspektywie kilku lat możemy się stać znaczącym graczem na europejskim rynku" – uważa ekspert.


W co inwestuje duży kapitał

Fundusze widzą przyszłe możliwości rozwoju zwłaszcza w firmach, które mają lub budują innowacyjne oprogramowanie, wspomagające obsługę klientów i cyfrową transformację przedsiębiorstw. W takie spółki fundusze venture wpompowały w ub.r. ponad 100 mld dol.

Coraz większą popularnością cieszy się sektor biotechnologii i opieki medycznej (ponad 23 mld dol., o 40 proc. więcej niż w 2017 r.).

Nadal widać duże zainteresowanie fintechami. Natomiast w miarę dojrzewania handlu elektronicznego, fundusze coraz mniej środków przeznaczają na startupy związane z platformami e-commerce (obecnie 5 proc. wartości wszystkich inwestycji wobec 10 proc. w 2010 r.).

USA to nadal największy rynek startupów – ponad 50 proc. środków finansowych z funduszy VC popłynęło do amerykańskich spółek. Europa to tylko 10 proc. globalnego rynku.

Podobnie jak na świecie w Europie znacząco spadła (o 37 proc.) liczba inwestycji w fazie zalążkowej. Zainwestowano też mniej środków w startupy znajdujące się na wczesnym etapie rozwoju (2,3 mld dol. w 2018 vs. 2,8 mld dol. w 2017 r.).

Podobnie jak w skali globalnej w Europie największym zainteresowaniem cieszyły się spółki oferujące oprogramowanie.

Fundusze poszukują też w Europie startupów ze sprawdzonymi rozwiązaniami w biotechnologii i opieki zdrowotnej, wykorzystującymi sztuczną inteligencję, a także fintechów.